• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Blizna po cc

Cześć dziewczyny, czy mogłaby mi któraś powiedzieć czy te zgrubienia na bliźnie to normalne czy coś się dzieje? Jestem ponad 3 miesiące po cc
IMG_20221128_085429.jpg
 
reklama
@Asiaxz ja podobnie, też miałam ale jednak dłuższe nić 1 cm 😄
i wyglądało.jak na fotce autorki posta.
Ale ja od ... jakoś +/- 2miesiąca prawie codziennie ( bo leniwa jestem i aystematycznie jednak tego nie robiłam 🤭 ) smarowałam wieczorem przed pójściem spać BioOil'em .
Jakoś nie spodziewałam się zbyt wiele ale dzisiaj gdy jestem 5,5miesiąca po porodzie to blizny niemal kompletnie nie widać 😮
całe zgrubienie i czerwony ślad zniknęło.
 
@Asiaxz ja podobnie, też miałam ale jednak dłuższe nić 1 cm 😄
i wyglądało.jak na fotce autorki posta.
Ale ja od ... jakoś +/- 2miesiąca prawie codziennie ( bo leniwa jestem i aystematycznie jednak tego nie robiłam 🤭 ) smarowałam wieczorem przed pójściem spać BioOil'em .
Jakoś nie spodziewałam się zbyt wiele ale dzisiaj gdy jestem 5,5miesiąca po porodzie to blizny niemal kompletnie nie widać 😮
całe zgrubienie i czerwony ślad zniknęło.
Ja ogólnie mam skłonności do bliznowców więc nie jestem zdziwiona po wypadku mialam takiego grubego że szok. Teraz po kilku latach się trochę zmniejszył
 
Też mam bliznowca. Po 1 cc gin się naprawdę na cudował żeby poprzedniego wyciąć. Podobno gruby, głeboki, mocno ukrwiony. Jakieś siatki i cuda wianki mi wszywali. Żeby docenić jego pół godzinną walkę z poprzednim, to wzięłam się po 2 cc za ostrą pracę nad blizną. I tak wylazł i tak. Fakt, że nie aż taki wielki, ale jest bliznowiec i na nic plastry, maści i te wszytskie rozciągania, nagniatania i podszypywania blizny. :p Też mam wszędzie bliznowce. Zastanawiam się czy to nie kwestia jakiś niedoborów wit C/koleganu.
 
reklama
Też mam bliznowca. Po 1 cc gin się naprawdę na cudował żeby poprzedniego wyciąć. Podobno gruby, głeboki, mocno ukrwiony. Jakieś siatki i cuda wianki mi wszywali. Żeby docenić jego pół godzinną walkę z poprzednim, to wzięłam się po 2 cc za ostrą pracę nad blizną. I tak wylazł i tak. Fakt, że nie aż taki wielki, ale jest bliznowiec i na nic plastry, maści i te wszytskie rozciągania, nagniatania i podszypywania blizny. :p Też mam wszędzie bliznowce. Zastanawiam się czy to nie kwestia jakiś niedoborów wit C/koleganu.
No u mnie na pewno mam braki w kolagenie. Nawet lekarz mi mówił po wypadku. No i ta szyjka też taka miękka od razu się zrobiła więc to może być powiązane ze sobą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry