• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

BLW czyli baby-led-weaning

Wyczytałam, że ogórek zielony dopiero po 10 miesiącu, więc zamroziłam mango. Surowe młodej smakowało, więc zobaczymy jak na rosnące zęby pomoże jej zmrozone. Dam znać



 
reklama
Wyczytałam, że ogórek zielony dopiero po 10 miesiącu, więc zamroziłam mango. Surowe młodej smakowało, więc zobaczymy jak na rosnące zęby pomoże jej zmrozone. Dam znać




Czyli nie rozumiesz istoty BLW :sorry:
Albo stosuje się metodę BLW, albo stosujesz to co wyczytasz gdzieś indziej...
Cały sens w tej metodzie, że dziecko od około 6 miesiąca życia je wszystko to co my.
Nie ma tu żadnych wskazań od ilu miesięcy itd.
Proponuje zapoznać się z tematem od początku.
 
Bigos też? I pierogi z mięsem?

Zgadzam się, że nie rozumiem metody. I raczej jej nie stosuję, choc wybrane elementy tak. Ale czytam z zainteresowaniem.
 
Dokładnie wszystko :tak:
Wczoraj Maya jadła np. d'volaya i tak codziennie
Je z nami wszystko, a ja staram się gotować jak najzdrowiej, bez przetworzonych produktów.
Mała nie ma żadnych problemów żołądkowych, jest najbardziej szczęśliwą osobą kiedy siada do jedzenia, a waga idealna.
Wszyscy razem cieszymy się wspólnymi posiłkami bez krzyku i nerwów. Krzyki są, ale tylko te radosne. :-)
:happy2::happy2::happy2:
 
I jak zareagowała? U nas nigdy nic takiego się nie przytrafiło
Maya dzisiaj pierwszy raz próbowała sałatkę z kapusty kiszonej......... byłam w szoku:shocked2:
sądziłam, że spróbuje, skrzywi się i wypluje, a tutaj zupełnie odwrotnie :happy2:
jadła, aż się uszy trzęsły!!!
 
Wyczytałam, że ogórek zielony dopiero po 10 miesiącu,

no.. podzielam zxdanie gosshy...
Na serio nie ma co sie kierowac okladnie tym co w poradniku pisza. Wg ksiazek dziecko powinno raczkowac w wieku 8-9 miesiecy, a ile jest takich co juz to robia w wieku 6 miesiecy. Z jedzeniem jest podobnie:) Jeden w wieku 6 miesiecy zjada jajka, sery, szyneczki, cytrusy, a inny dzieciak nie bedzie mogl az do roczku. Trzeba dawac malemu.. niech sam nam powie, jego organizm, czy mu to szkodzi czy nie:)
Moj ma 9 miechow i zjada takie rzeczy co inne dzieciaczki w tym wieku tego nie toleruja. A skoro mu nic nie jest po cytrusach i innych to czemu nie dawac:)
 
I jak zareagowała? U nas nigdy nic takiego się nie przytrafiło
Maya dzisiaj pierwszy raz próbowała sałatkę z kapusty kiszonej......... byłam w szoku:shocked2:
sądziłam, że spróbuje, skrzywi się i wypluje, a tutaj zupełnie odwrotnie :happy2:
jadła, aż się uszy trzęsły!!!

Nie zrobiło na niej to większego wrażenia. Kapusta pekińska jej smakowała, tylko pewnie kawałki były za małe i dlatego... No cóż, spróbujemy z większym kawałkiem.
Ja jestem zaskoczona, że małe dziecko z dwoma jedynkami potrafi pogryźć takie twarde rzeczy! :shocked2: samymi dziąsłami!:shocked2:
 
reklama
Tak też myślałam, że Julcia nie zwróci uwagi :)
Wreszcie i z małymi kawałeczkami się nauczy. Mayi idzie to na prawdę super. Jeżeli jest coś małego to wkłada to do buzi trzymając tylko kciukiem i palcem wskazującym. Jakie te nasze dzieci to mądrale:-D To my rodzice czasami nie potrzebnie panikujemy :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry