Mam trochę ubranek jeszcze do sprzedania tylko muszę fotki porobić ,bo robiłam ostatnio rewoltę w Emila szafie i znowu uzbierało sie kupę ciuszków.
Ostatnio sprzedałam moim dwóm koleżankom ubranka ,jedna wzięła za 120zł,a druga za 100.zł.tylko w tym były też kurteczki i buciki.Ja zaproponowałam im właśnie że im pożyczę,a jak moim siostrom czy może kiedyś mnie będą potrzebne to mi oddadzą,ale one stwierdziły że wolą mi zapłacić,bo jakby się zniszczyło czuy coś to im głupio było by oddać uszkodzone.
Także ja mam chyba normalne kumpele.