reklama

Bolcio - 30/31 tc - 1380/1240 g

A i czy moge prosic o porade - czy saturacja to jest ten pomiar pod pomiarem tetna? taki utrzymujacy sie na poziomie 95 -100? czy to cos innego? i jesli to wlasnie jest saturacja to jaki jest prawidlowy wynik?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tak saturacja tojest pomair tlenu we krwi i jest na monitorze zaraz pon/nad biciem serduszka. Pomiat 95-100 jest super taki jest prawidlowy. ponizej 70 jest niep[okojacy. No i Bolcio sobie swietnie radzi tak jak Tobie moiwlam Jelitka potzrebowaly czasu a raczej rzeski zeby zaczac pracowac. Swietnie trawi, no i teraz moim zdaniem jak nic sie nie przypaleta to do 2 kg(nie wiem jaka w czechach musi byc waga) i bedzie w domu jak tak dalej pojdzie to moe i szybciej niz za 5 tyg bedzie ale przewaznie dzieciaki wychodza w dniu palnowanego terminu porodu lub blisko niego. a dzieci transportuja albo w stanie krytycznym albo jak sa silne naszczescie Bolcio nalezy do drugiej grupy, niedenerwuj sie napewno bedzie dobrze nie potzrebuje specjalistycznego sprzetu jak respiratora wiec da sobie rade:) Oby tak dalej Buziaki od cioci dla Bolcia.
 
Wiem co przezywasz.... ale jestes bardzo dzielna i wiesz ze twój synek to czuje i dzieki Tobie jest taki silny ... musisz sie trzymac dla niego dla siebie dla męża.....
trudno przewidziec jak długo bedzie w szpitalu ... mi lekarze mówili ze powinnam zabrac synka do domu w okolicach jego planowych narodzin ale Jeremek tak nas wszytkich zaskoczył ze po 5 tygodniach byliśmy w domu a urodził sie o 11 tygodni za wcześnie ... wiec badz dobrej mysli i dbaj o pokarm bo to jest teraz priorytetowa sprawa...
Sciskam serdecznie trzymam kciuki i bede sie modlic ... XXX
 
Bolcio jest super dzielny :)
Jak chcą go przenieść do innego szpitala to są pewni, że jest z nim ok.
To, że trawi jest super:)
Mój Wojtuś urodzony w 25 tygodniu trawił dobrze ale do tej pory potrzebuje wspomagania tlenowego w postaci wąsków, obecnie na noc i sporadycznie w ciągu dnia.
Co do saturacji, pozwolę sobie powiedzieć, że jeśli przez jakiś czas nie jest na poziomie < lub = 90 to wtedy należy podnieść poziom podawanego tlenu. U całkiem małych dzieci saturacji <90 tak do 85 jest w miarę ok ale większe niemowlęta poniżej 90 zazwyczaj zaczynają już czuć się źle.
Są choroby gdzie saturacja 70-80 jest "normalna" ? ale to jedynie przy tych schorzeniach - nie pamiętam teraz jakich ale napewno o tym czytałam.
I to fakt, że w okolicach planowanego urodzenia dzieciom się poprawia, Wojtuś miał się urodzić około 17 kwietnia a do domu wyszliśmy 26 kwietnia, po prawie 4 miesiącach.
Wkurzająco powiem, że wszystko będzie dobrze i że musisz wytrzymać, za jakiś czas to Ty będziesz pocieszać inne mamy:)
Wszystkiego dobrego:)
 
Ostatnia edycja:
i wszsytko dobrze szlo a ja dzis wstalam polamana i z 37.1 - nie wpuscili mnie do Malego :(((((((
maz pojechal a ja rycze i serce mi wyrywa :(
Najbardziej sie boje i martwie ze go wczoraj zarazilam, boze swiety, tak sie boje
 
Nie mysl o tym po prostu zostan w łózku , poczyta,j zajmij sie zaległosciami jakich zawsze ja mam duzo....
Ja tez sie martwiłam ze Jeremka zarazimy tym bardziej ze Mikołaj był przeziębiony i bardzo kaszlał... lekarz mnie uspokajał ze dopóki mały dostaje choc odrobine mojego mleka to nie jest tak całkiem bezbronny, otrzymuje gotowe przeciwciała w mleczku.....
Nie martw sie na zapas :))))))))))) Ja trzymam kciuki i wierze ze bedzie dobrze ... jak juz ktos tu napisał ze te nasze malenstwa sa silniejsze niz my... i maja silna wole walki.... Ty tez bądz taka silna .... a mowi ci to mama od piątki :)))) ściskam mocno!!!!!
 
Ja brałam przy przeziębieniu paracetamol jest bezpieczny dla karmiących .... jak karmiłam córcie brałam nawet antybiotyki, lekarz specjalne dobrał aby nie przenikały do mleka albo przenikały w minimalnych ilosciach... wiec, paracetamol, herbate z miodem imbirem i cytryna i do łózka
 
amethys - dziekuje za podniesienie na duchu, wlasnie sobie w kolko powtarzam, ze dostaje te przeciwciala ode mnie, boze niech go ochronia :((((
zla jestem na siebie, bo juz wczoraj sie kiepsko czulam ale zlozylam to na karb zmeczenia, strasu, glupia ja glupia :(

wlasciwie to nie wiem co mi jest, boli mnie glowa, miesnie, plecy, kark, czuje sie zmeczona, czytalam ze tak objawia sie zapalenie piersi tyle ze mnie piersi jakos specjalnie nie bola, raczej wezly pod pachami
pozostaje mi tylko czekac ale kazda komorka mojego ciala teskni za dotykiem Malego, nie wiem jak to wytrzymac,
i cholera nie moge przestac plakac, tak sie cieszylam na dzis, mialam go pierwszy raz przewinac i przebrac :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mnie sie zdarzyło ze bolała mnie tylko jedna pierś a dokładnie prawie pod pacha i miałam temperature ponad 39 stopni i wiesz okazało sie ze zatkał mi sie jeden z kanalików mlecznych i tam zrobił sie zastój i stad ta temperatura... bolało mnie mocno zwłaszcza jak czułam ze przybiera mi pokarm , w trakcie karmienia lub przed ...
Moze wybierz sie w poniedziałek do internisty niech cie zbada ... moze to zastój mleczny albo grypa... moj m i Mikołaj sa bardzo przeziębieni a u Mikołajka skonczyło sie to zapaleniem oskrzeli... taka pora roku ...upały i lody :))))))))
Bedzie dobrze ... nie zamartwiaj sie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry