Nic się nie przejmuj, to normalne. Na początku ciąży zarodek czerpie z Twoich zapasów i niczego mu nie brakuje. Ja na początku prawie nic nie jadłam, bo cały czas wymiotowałam, praktycznie całą dobę. Nawet jak wypiłam wodę to był kibelek. Też się denerwowałam, ale później przeszło, apetyt wrócił a dzidzi to nie zaszkodziło