reklama

Brak okresu a test negatywny

reklama
Aparat jest ten sam. <1 kobiety przed menopauzą, nie będące w ciąży. Ale widełki zaczynają się od 5,8
Dla mnie nie ma szans. Musiałabyś mieć te 6.0 żeby można było mówić ze to ciąża, a Ty potrzebujesz 60 razy większego wyniku niż Twój. 9 dni spóźnienia i tak niska beta świadczą o braku ciąży. Chyba ze przesunęła Ci się owulacja i była kilka dni temu. Idz do ginekologa po świętach po leki na wywołanie jak okres sam nie przyjdzie
 
Dla mnie nie ma szans. Musiałabyś mieć te 6.0 żeby można było mówić ze to ciąża, a Ty potrzebujesz 60 razy większego wyniku niż Twój. 9 dni spóźnienia i tak niska beta świadczą o braku ciąży. Chyba ze przesunęła Ci się owulacja i była kilka dni temu. Idz do ginekologa po świętach po leki na wywołanie jak okres sam nie przyjdzie
Dziękuję. A beta
Nie jesteś w ciąży.
No oby. Dobra ostatnie pytanie, te sladowe ilosci bety mogą się tak wahac? Że mniej niż 1, a teraz trochę ponad? Normalne to jest?
Mam ponad 30 lat a rozum mi odbiera przez tą sytuację😑
 
reklama
Witam, u mnie sytuacja wygląda tak: piersi bolą i są napuchnięte już od jakiś 10 dni, czasami mam mdłości. Miesiączki mam nieregularne, ale ostatnie trzy miesiące były co 28 dni, wcześniej nawet co 33-34. Pierwszy test robiłam w 28 dni- negatywny, kolejny w 30 tez negatywny i w 31 dniu negatywny. Okresu nadal nie mam i nic nie wskazuje, że dzisiaj lub jutro będzie bo zawsze dwa dni przed miałam plamienia. W tym tygodniu nie mam możliwości zrobić bety. Miała któraś tak jak ja i okazało się, że była w ciąży?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry