Kati piękny brzuszek. Och też muszę sobie zrobić jeszcze troszkę zdjęć przed rozwiązaniem.
Dziewczyny, tak jak mówicie- zadbana mama= szczęśliwa mama. Nie widzę powodu, żebyśmy miały chodzić takie rozmemłane bo jesteśmy w ciąży. Fakt czasami może się zdarzyć gorszy dzień, ale on też jest potrzebny :-) Ja też gdziekolwiek wychodze to robie makijaż- delikatny, ale robię. Mój mąż się często ze mnie śmieje- uważa, że nie potrzebuję się malować, gdyż i tak pięknie wyglądam. Ale to dla siebie- dla własnego samopoczucia. A i tak mąż najbardziej lubi mnie z samego rana- taką soute hihihih
Dziewczyny, tak jak mówicie- zadbana mama= szczęśliwa mama. Nie widzę powodu, żebyśmy miały chodzić takie rozmemłane bo jesteśmy w ciąży. Fakt czasami może się zdarzyć gorszy dzień, ale on też jest potrzebny :-) Ja też gdziekolwiek wychodze to robie makijaż- delikatny, ale robię. Mój mąż się często ze mnie śmieje- uważa, że nie potrzebuję się malować, gdyż i tak pięknie wyglądam. Ale to dla siebie- dla własnego samopoczucia. A i tak mąż najbardziej lubi mnie z samego rana- taką soute hihihih
:-)
czyi faktycznie gdzies to przekonanie, ze jak w ciazy to musi od razu zle wygladac i w porozciaganych starych szmatach chodzic pokutuje...
???? jak kobieta potrafi sobie dzien zaplanować to znajdzie czas na inne rzeczy
znajoma rodziny mojego M, taka starsza babka, zna mnie od dawna. Ale dopiero w te wakacje jak na działce byliśmy bo ona tam mieszka, tak sobie pogadałyśmy bo widzi, że na działce siedzimy a ja ubrana normalnie, uczesana, makijaż lekki i uśmiechnięta. Zaczęłyśmy rozmowe o gotowaniu i mówie, że uwielbiam gotować i robić domowe porządki ona zdziwiona odpowiada że zawsze myślała przez te lata, że ja jestem taką żoną która nic nie robi i którą tylko w ramki można oprawić
pytam dlaczego??? bo Ty zawsze dobrze wyglądasz i nie widać żebyś w garach siedziała i była taką kurą domową