martela
Fanka BB :)
jak tak czytam co Wasze dzieciaczki robią, to odnoszę wrażenie ,że ten mój raczej do spokojnych należy...co prawda jego ulubiona pora na fikanie jest w nocy i wcześnie rano,ale potem zasypia i budzi się na godzinkę,dwie popołudniu.Jak idę na dłuższy spacer to pewnie zasypia i całym ciałkiem nadusza na pęcherz i wtedy mam problem,bo nie wiem czy mi się chce siku czy tylko mi się wydaje...jestem już strasznie ciekawa jak wygląda to moje maleństwo,po kim ma nosek,usteczka itd.


Ale podziękowałam bo jeden przestanek jechałam. Tak to wolę siedzieć bo nie chodzi mi że ciężko tylko że ktoś może na mnie wpaść lub przewrócę się.
A tak się stresowałam że o mnie nie pamięta a tu dodatkowo wiem że już krzyczeć na mnie nie będzie.