to cieszę się, że wszystko z Maluszką w porządku. Ja byłam na wizycie wczoraj. W zasadzie to ok tylko ginka żelazo mi przepisała. A co do panów od kontroli biletów w autobusach to też miałam kiedyś z nimi wątpliwą przyjemność wejść w dyskusję. Trochę mi wtedy nerwów popsuli, bo akurat jechałam na egzamin, ale co się wykłóciłam to się wykłóciłam i na końcu jeszcze przeprosili. Ja to się z byle powodu nie kłócę, ale jak mi ktoś kit wkręca to się tak łatwo nie dam. No ale teraz to trzeba bardziej na siebie uważać i się nie denerwować. W końcu dbamy nie tylko o siebie, ale i o nasze dzidzie.

ja sie tam nie dam i skargę na palanta złoże
szkoda gadać
Polecicie mi może jakąś połóżną?? Do jakiego lekarza chodzicie? Karcia ja też jestem cały czas w stresie do porodu bo córcia ma podwyższone nt a co za tym idzie może mieć np zespół downa :-( Na amniopunkcję się nie zdecydowałam dlatego też muszę czekać do porodu.