• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Iza - w bydgoszczy nie rozgladalam sie za fotoboard'ami, zamawialam z tej strony jeden wyszedl super. (z tej strony kupuja tez z programu "dekoratornia")

Spotkanie - z dojazdem do fordonu nie ma problemu:) Dotrzemy :)

Sali - tez nie lubie widziec takich rzeczy, potem caly dzien sie glowie co by bylo jakbysmy my tam jechali ... ;(

Atu - za miesiac raczej idziemy o ile bilety uda sie dostac:) Wiec moze sie zobaczymy :)
 
reklama
AgnieszkaJ dzięki za info, bo nie miałam bladego pojęcia, że bilety trzeba z wyprzedzeniem kupić - mam nadzieje, że się tam spotkamy.
Na pewno u Kasiulki będzie wszystko OK.
 
Kasiulka na pewno wszystko dobrze i dziś do domu wrócicie :tak: Trzymam kciuki.

Spotkanko może być i w Fordonie.......skoczy się do babci na obiadek i na kawke :-). Byle w weekend, bo w tygodniu to ja nie dam na pewno rady :no:.


Wczoraj byłam u gina. Maluch rośnie i bryka.....za miesiąc juz połówkowe usg - ale ten czas leci....choć po brzuchu jeszcze nie widzę.....ale jeszcze mi się odechce chodzenia z dużym hehehehe.

Pozdrawiam
 
Kasiulka czekamy tutaj na forum za Tobą - mam nadzieje, że już dzisiaj nam wszystko opowiesz.

JJ strasznie Ci zazdroszcze, pamiętam jak również nie mogłam się doczekać, kiedy brzuszek będzie widoczny, a potem tak szybko poszło, że przez całą ciążę przytyłam 30kg i miałam już dosyć, nie mogłam się doczekać kiedy urodze, a termin porodu się opóźniał, nie mogłam się schylać, miałam strasznie opuchnięte nogi, okropnie bolał mnie kręgosłup i ten ból pozostał do dzisiaj - ale mimo to był to najwspanialszy okres w moim życiu.
 
Atu cieszę się jak mogę, bo więcej już takich okresów nie planuję :-).
Ja co prawda w pierwszej śmigałam jak baletnica do końca.....te 12 kg nie odczuwałam tylko kula przeszkadzała z przodu.
No zobaczymy co teraz czas pokaże wszak żem 6 lat starsza........czy zamiast baletnicy nie będzie czasem słonia w składzie porcelany :-D.
 
Hej!

My juz w domku...nawet nie wiecie jaki stres przezyłam :szok: az wymiotowalam,nie spodziewalam sie tego ale juz jest po wszystkim i wszystko oki!!!
Ciezko bylo podac malej narkoze,wyrywala sie,plakala,normalnie histeria...a ja ryczalam razem z nia...w koncu Pani anastezjolog przylozyla maseczke do fartucha,przytrzymala pol minuty az te gazy naleca i szybko na sile jej przylozyla do ust i dobre 10sek i mala zasnela...we cztery nie moglysmy jej utrzymac...a potem kolejny stres bo czekalam ponad 40min az sie wybudzi...sam zabieg doslownie 11min z zegarkeim w reku..migdal wyciety i blony przebite,plyn spuszczony....po brzebudzeniu kolejna akcja bo ona glodna,o 11stej po wszystkim a do 14stej bez picia a do 18stej bez jedzenia...ale dalysmy rade,ciezko bylo,jeszcze dwie kroplowki przeciw bolowe....noc przespala rewelacyjnie,nawet bez zadnego chrapniecia...no moze ze dwa ;-)...ale w porownaniu do tego co bylo teraz jest suuuuuuper!!!!!!!!!!!
Dzisiaj rano po obchodzie,wszystko oki,zdjeli jej motylka i wyciagneli gaziki z uszu i kazali isc do domku :-)...pierwsze co weszlam to emocje puscily,jak zobaczylam mojego to w ryk...teraz jest juz dobrze,ochlonelam,spac mi sie chce ale wytrzymam do wieczorka!!!
Dzieki laseczki za kciuki...Buziolki!!!


Jestem za spotkankiem :-):-):-)
 
Kasiulku dobrze ze juz po wszystkim i nie dziwie sie ze tak przezywałas,to niby zwykły zabieg ale jak to wytłumaczyc dziecku ze to dla jego dobra i ze to nie bedzie bolało;(Najwazniejsze ze dałyscie rade..Zuch dziewczynki;)
 
reklama
Kasiulka super, że juz jesteście po i wszystko dobrze! Domyślam się w jakim byłaś stresie!

JJ kiedy to zleciało, jeszcze chwila i będziesz tulić maleństwo, czas z dnia na dzień jakby szybciej płynie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry