• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
babki!!! ja juz nie moge!! maly cala noc plakal, moja mam twierdzi ze lozeczko stoi w zlym miejscu, tylko ze on w swoim lozeczku spi chwile i jak jak sie klade biore goi do siebie...ona twierdzi z ei tak juz wtedy organizm zle zareagowla ze tam lezal czy cos...tylko ze byly noce jak bardzo dobrze tam spal, wogole zrobila sie wielka klotnia i meza mojej siostry stale wychwala jaki to on dobry nie jest(widzi go raz na rok) ze tak dba o nia ze kupili mieszkanie a na moje stale narzeka ze nie mysli o przyszlosci itp...a dla kogo i po co on tak calymi dniami zasowa???? tego to juz moja mam nie zauwaza, a jak sa dwie kobiety w domu to chyba nie moze od niego wymagac ze jak wroci powiedzmy po podrozy bedzie w domu sptrzatal??? juz mam dosyc...co prawda mamy w toruniu dom ktory stoi pusty, tylko ze dosyc daleko od wszystkiego no i jakbym miala zostac sama to ze strachy bym oka nie zmruzyla...tak wiec zaczynam ogladac mieszkania, inaczej zwariuje u siebie to u siebie, mam nadzieje ze w najblizszym czasie wezmiemy kredyt i cos kupimy...
 
reklama
Czesc Dziewczynki,

Na początek słówko do Mel - będę pozytywnie afirmować, żeby Twoja mama wyzdrowiała, to naprawdę przynoisi rezultaty, cały zeszły rok to była jedna wielka afirmacja. Nadzieja to podstawa. Musi być dobrze, wspieraj mamę. No i cieszę się, że jesteście wolne od obciążeń genetycznych, wiem jakie to wyzwanie czekac na wyniki badan genetycznych ....

Wszystkim wam dziękuję za otuchę - jak zawsze dodajecie mi sił kiedy tylko o tym napisze, fajnie ze jestescie i ze tak sobie z wami pisuje - a pomyslec ze trafilam tu szukajac jakiegos info o jakims syropku i patrze forum i Bydgoszcz! Dzieki Kochane Mamy, wasze dobre slowo pomaga : Wojtus wlasnie dzwonil i ma bardzo dobre wyniki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Boze jak sie ciesze, juz dzis spac dobrze nie moglam, chociaz pewnie powinnam sie do tego niepokoju przyzwyczaic.

Pati ale walentyne wywalilas, łał.

Wanda - jestes super mama super zorganizowana, podziwiam.

Natalya - może jak macie takie napięcia w domu mały to jakos wyczuwa i dlatego taki nerwowy, dzieci mają czasem jakiś taki szósty zmysł, więcej spokoju życzę.

Miłego dzionka, a właściwie miłosnego.
 
natalya - wspolczuje ogromnie !!! Dokladnie wiem jak to jest jak sie wspolnie mieszka !!! tyle ze ja mieszkalam z tesciowa... no ale przez cale zycie mieszkalam z rodzicami - i jakbym wiedziala ze tak fajnie mieszka sie na swoim, to jeszcze szybciej bysmy Wiktorka zmajstrowali ;D
A czy Twoja mama wierzy w jakies takie zabobony ??? ze jak lozeczko zle stoi to dlatego placze ??? sory ale dla mnie yo conajmniej smieszne !! Szukajcie sobie swojego kata i sie wyprowadzajcie !!! aaa i jakby co my chcemy sprzedac mieszkanie 3-pokojowe :D :D nie ma jak dobra reklama !!
no i zdajesz sobie sprawe ze gdyby Twoja mama mieszkala z siostra i jej mezem, to Twoj maz bylby chwalony a Twoja siorka by nie mogla tego juz sluchac - tak to zawsze jest na odleglosc - wybiela sie i juz :)
 
Kariwiw nie zdazylam napisac ze trzymam kciuki za meza a tu juz takie spaniale wiesci. Bardzo sie ciesze.
Co do Agaty - ma jasniutka karnacje ale czy ma tendencje do poparzen - tego nie wiem bo zawsze ja chronie przd sloncem. W ogole jestem do opalania ostroznie nastawiona po tym gdy kiedys w maju pojechalismy nad morze i bylo zimno - Agata chodzila w polarowym dresie a my sie kapalismy - zawsze na pocz maja jedziemy sie wykapac. No i nas poparzylo tak ze mialam tydzien zwolnienia z pracy a piegi mam do dzis...Wylam zbolu i moj maz tez i od tej pory zmienilam zdanie o brazowej skorze i o sloncu >:( No ale Agata jak pisalam uchroniona.Zawsze przed wyjsciem do przedszkola smaruje ja latem kremem z filtrem 30. Na plazy jestesmy zawsze z parasolem. Jak sie opali to jednak na czerwono - wiec podejrzewam ze tendencje ma. Ale dobry filtr wysrtarcza w zupelnosci. Nawet gdy bylismy na Krecie uzywalam tego filtru i wrocila jak bialasek ;D

wanda ciekawe skad mnie znasz ::)

Mel trzymam kciuki za mame. Powiedz mi jak sie robi takie badanie wykluczajace obecnosc tego genu??? Moj tato zmarl na raka, a siostra mamy i mama mamy tez juz sa po operacji na to paskudztwo. Wiec sie troche cykam i chyba powinnam tez sobie cos takiego zrobic ::)

JJ Jagoda nie ma wysypki, podejrzewam ze masz na mysli naczyniaki ktore ostatnio staly sie bardzj widoczne - a mialy znikac :P Na czolku i pod noskiem - ma od urodzenia. Mozna je potraktowac laserem ale ja poki co nie bede robila dziecku krzywdy - jak bedzie starsza i nie znikna - sama zadecyduje..
Wysypke miala na poczatku - napewno byla to wysypka po czekoladzie.Miala tez sucha skorke na buzi. Oprocz kapieli w oilatum przemywalam tez co rano buzke nierozcienczonym oilatum i bylo o wiele lepiej. Sterydow tez sie boje.
Miewa natomiast wysypke we wloskach i na czole. Dziwne bo nigdy nie schodzi nizej, zawsze zatrzymuje sie w okolicach czola.I potrafi zniknac w ciagu 2-3 minut. Najsilniejsza jest gdy je  ::) i gdy zdejme czapke ::) I nie wiem o co chodzi

Natalya  ja tez bym sie bala w domku sama pomieszkiwac...Ale z mamami tak juz jest. Nic nowego nie wymysle - przeprowadz sie tak jak piszesz.
Ja mam fajnych tesciow ale nie moglabym z nimi mieszkac. Zaczeli by byc nie fajni. Z mama chyba bym darla koty.
 
Mk - mozliwe ze Cie nie znam wcale, ale wydajesz sie znajomo wygladac - no ale z moja pamiecia bywa roznie... wiec pojecia nie mam skad moglabym Cie znac ;D ;D ;D

Mel - tez chetnie przeczytam jak sie robi te badania - moj tesc zmarl na raka, moze powinnam kazac Pawlowi sie przebadac... no i powiedz czy to jest pewne ze jak Ty nie masz tego genu, to czy Twoje dziecko tez na pewno nie ma - bo jakby Pawel np nie mial (mam nadzieje) to czy dzieci moje sa aby na pewno bezpieczne ???
 
a kto jutro do kina sie wybiera?? leci komedia romantyczna, widzialam reklamowke w tv i zapowiada sie ciekawie...mam nadzieje ze w koncu w trojke sie wybierzemy
 
Mkkafe - ja też mam takie stanowisko jeśli chodzi o slonce, w sumie podoba mi sie jak ktos jest ladnie opalony, ale wole uwazac, jak bylam mlodsza i glupsza to robilam z powodu bladej cery wiecej problemu. Do czasu - mialam 2 razy wstrzas termiczny i grozne poparzenia z udarem slonecznym, naprawde nie do pozazdroszczenia. Od tamtej pory jednak uzywam mocniejszych filtrow, Wiktorka obowiazkowo chronie, mimo ze ma ciemniejsza karnacje i nie opala sie na czerwono. Czytalam gdzies, ze rak skóry bardzo zle rokuje i bardzo mi to zapadlo w pamiec. Dosyc juz nowotworow i tym podobnych historii w mojej rodzinie. >:(

Dzis mój synek mnie znowu zaskoczyl : bylismy na spacerku - pieszym - i o dziwo pokonal sam na wlasnych nozkach jakies 0,6 km! Ale dzielny z niego chwat, co prawda zaliczalismy troche kałuż i innych atrakcji typu topniejacy snieg, ale naprawde bylam pelna podziwu. Teraz spi padniety. Chyba czas spacerowke sprzedac, zostawie sobie tylko wygodna parasolke na zakupy i dluzsze eskapady.

Dobra ide robic krokiety z warzywkami i curry. Papapapapaaaaa
 
...my juz po spacerku...z Wandą zaliczyłysmy wyzyny...hehe.....miło było

Kariwiw cieszę sie , że wyniki męża są dobre !

Mk - dzieki za rady, choć z drugiej strony szkoda, że to nie wysypka bo bys mi jakies nowe sposoby na nia podała  :laugh:......ale nierozcieńczonego Oilatum nie stosowałam......to spróbuję....ale, ale czy mam to potem zmyć wodą czy tak buźke pozostawić ???

Co do chorób nowotworowych to chyba żadna nie jest dobra i każdy sie ich boi. W mojej rodzinie podobno jedna z sióstr mojej babci od str. taty zmarła na raka piersi.....podobno są geny, które daja wieksze prawdopodobieństwo zapadalności ale tylko w iluś procentach.....więć myśle Mel, że brak genu nie może uspic twojej czujności.....dziś na to świństwo chorują ludzie, u których w rodzinach tego nie było....ehhh skutki "cywilizacji śmierci"......ja staram sie regularnie badać - miałam juz 3x usg piersi, trzeba też kontrolowac w naszym babskim przypadku co roku cytologie - to takie najważniejsze dla nas badanka !!!

pozdrawiam
 
reklama
Witam!

Jestem tu nowa i proszę o cierpliwość, bo nigdy nie byłam na forum i nie wiem, jak mi to pójdzie :laugh:. Ale tak mi nudno w domku, że stwierdziłam, że przestanę Was tylko podglądać i zacznę pisać. Moja Jula kopie coraz mocniej, ale niestety nasze rozmowy to ciągle mój monolog, więc trochę mi nudno ;)



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry