• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Renifer, to może mały jest uczulony na rybę i to uczulenie objawia się wzdęciami właśnie :confused::confused::confused:
Nie wiem, czy to możliwe, ale tak mi przyszło do głowy.
A że ryby są silnie alergizujące to fakt, tylko nie wiem, czy mogą uczulać przez pokarm matki.

szczerze mówiąc to nie jest raczej kwestia diety :no: ja też jadłam te pokarmy, które można a młody miał wzdęcia. jego układ trawienny dojrzewa dopiero.

Renifer,

to nie twoja wina, tak jest, będzie dobrze ;-)ja już chcialam przez to rzucać karmienie piersią, miałam doły przez taką jałową dietę ... ech ... dzięki Bogu to już za mną :tak:
 
reklama
Renifer głowa do góry. Z tego co piszesz to może ta ryba ? Ja kiedyś najadłam sie makreli wędzonej i Franek też pręzył nóżki. Kupiłam wtedy Espumisan dla dzieci. On jest od 1 miesiąca ale ja dawałam zamiast 10 kropli 3-4 na łyżeczce jak miał 3 tygodnie. Normalnie po godzinie takie bączki puszczał - całą seria szła :tak:. Ale pomogło.
Faktem jest, że to chłopcy maja częściej kolki i to nawet jam mama je co trzeba.
Doraźnie możesz mu pomóc układając często na brzuszku, żeby tak spał ale zawsze pod twoim okiem. Albo pomasować przuszek a potem obie nóżki podginać do brzuszka i prostować i tak kilka razy. U nas i brzuszkowanie i podginanie pomagały ale nie tak jak espumisan.

A smak tego jałowego jedzienia sama pamietam......nawet doły miałam bo już na nie patrzeć nie mogłam a jeść coś było trzeba :-(.

Agnest widzę, że do pracy się przygotowujesz. Cięzki to czas dla mamuś. A nianie juz macie wybraną ?
 
JJ,

Nie mamy niani narazie i może jej nie będziemy mieć, no chyba że nastąpi przełom w sprawie. Narazie jest opcja żłobka, ale to chyba od lutego bo cięzko przeciez z miejscami. Na poczatku bede pracowac na pol etatu, wiec jesli od stycznia nie uda sie ze zlobkiem to moja mama przyjedzie nas wesprzec. Przynajmniej mam taka nadzieje hihi
W ogloszeniach sa same mlode dziewczyny i wiekszosc chce dorywczo a nie tak na caly etat niankowac ... :/
 
Dziewczyny polecam na wzdęcia Esputicon. Monika miała straszne kolki i pomagało. Teraz jak małemu cos zaczyna się dziac i robi sie niespokojny, daje 2 kropelki i za chwilkę jest spokój. Pani w aptece powiedziała mi, że jak sa problemy z wypróżnianiem u takiego maluszka to tez najlepiej podawać Esputicon. A jeśli chodzi o diete to oczywiście pokarmy silnie alergizujące działają na dziecko przez pokarm matki i dlatego przez pierwsze trzy miesiące dużo rzeczy nie można jeść. Dopiero później należy stopniowo wprowadzać nowości do diety i obserwować jak reaguje dziecko.
Mój mały ostatnio ładnie przesypia noce - oczywiście przytulony do mamy. Cieszę się, że jest taki spokojny i kochany bo ja akurat mam bardzo nerwowe dni. Zmarła moja ukochana babcia, która mnie wychowała i mocno to przezywam zwłaszcza że pogrzebem zajęła się jej córka, która tak naprawdę robi wszystko według własnego widzimisię a nie według życzeń babci. Nie macie pojęcia jak mnie to wszystko wkurza.
 
HEY
my dziś nie spimy od 1-ej w nocy... znów brzuch twardy... znów miki nie mógł zrobic kupki...znów płacz... dałam mu czopki i nic... tak sie martwie,,... czekam na lekarke ...
esputicon, debridet nie działają....
 
RENIFERKU nie wiem jak mam Ci pomóc.
Szkoda mi Ciebie i Mikołajka że tak się męczycie z brzuszkiem i macie zarwane noce.
Ja nigdy nic takiego nie miałam z Dominiką.
Och raz było tak ze Domini się prężyła i podkurczała nóżki to masowałam jej brzuszek i dałam jej herbatki do popicia.Bodajże z hipp ułatwiająca trawienie i po tym jej przeszło a strzelała bączki przez pół dnia.
 
hmmm
sprawa pana Zawitkowskiego nie dawała mi spokoju, więc zadzwoniłam do znajomego z krakowa, który jest lekarzem ( wprawdzie chirurgiem) i ja u nich bawiłam dziecko (dziewczynkę) i on zasięgnął rady prof z krakowskiego prokocimia i już wiem:biggrin2: np pan zawitkowski pisze w innym artkule że dziecko jak zacznie stawiac pierwsze kroki to boso, a najnowsze badania mówią odwrotnie że powinno mieć buty z wyprofilowanym zapiętkiem i twardą podeszwą ( boso tylko po miękkim ) a w kwestii CHODZIKA to jak jest chłopiec to już jest plus, jak nie ma problemów z biodrami to już drugi a jak pewnie stoi na nogach podtrzymywany za rączki ( nie pod paszkami ) to nie ma się co zastanawiać, no chyba że mama może poświęcić dziecku 24h na dobę:confused: ( ktoś inny ugotuje posprząta) to wtedy może sama wspomagać naturalny rozwój swojego dziecka!
A ja niestety nie mam nikogo do pomocy więc bez żadnych wyrzutów kupuje chodzik, ale warunek jest taki że w dni kiedy jesteśmy razem z mężem chodzik idzie w odstawkę:biggrin2:
poza tym żeby mały raczkował u nas po podłosze musiałbym mu chyba założyć rękawiczki ( taką mamy zimną podłogę ) ale wytargałam stara kołdre i bedziemy trenowac:-)
 
soppana, masz jakiś chodzik upatrzony? Bo ja mam na zbyciu. Dostaliśmy ba chrzest, ale ani razu Małej do niego nie włożyłam i stoi i się kurzy. Chętnie oddam!
 
reklama
MADZIARA przykro mi z powodu Twojej babci...

u mnie ogólnie - mam nadzieje ze nie chwilowo- lepiej... mały spi... o 14-ej przyjechała lekarka, pogrzebała mu termometrem w odbycie by gazy wyleciałay i młody strzelił takie kupy ze mi całą łazienke zabrudził... ale to nic... cała szczesliwa byłam, bo w końcu po 13 godzinach przestał płakac... teraz śpi mój aniołek... mam nadzieje ze tej ocy bedzie spokój...

doszłam do wniosku ze moze tak sie stało bo ja praktycznie nie jem owoców i warzyw... moge jesc jabłka bez oporu??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry