RENIFER_24
M-X'07, W-IX'09
hey
my poszczepiennie wariowaliśmy w nocy, ale na szczescie panadol pomógł... a dzis jest juz normalnie...
ANIA ja Cie rozumiem, bo mi tez sie srednio chce przytulac sie z mezem...
SOPPANA ah, zjeżdzanie na workach!!!! masz, racje - co to były za czasy!!! z checią bym sie do nich cofnela!!!
dziewczyny podejrzałam na listopadówkach, ze niestety u Women nie jest kolorowo... rana po cc zaczeła sie paprac i chcieli ją zostawic w szpitalu, ale sie nie zgodziła...
WOMEN KOCHANA!!! trzymam kciuki by sie wszystko szybko zagoiło!!!
my poszczepiennie wariowaliśmy w nocy, ale na szczescie panadol pomógł... a dzis jest juz normalnie...
ANIA ja Cie rozumiem, bo mi tez sie srednio chce przytulac sie z mezem...
SOPPANA ah, zjeżdzanie na workach!!!! masz, racje - co to były za czasy!!! z checią bym sie do nich cofnela!!!
dziewczyny podejrzałam na listopadówkach, ze niestety u Women nie jest kolorowo... rana po cc zaczeła sie paprac i chcieli ją zostawic w szpitalu, ale sie nie zgodziła...
WOMEN KOCHANA!!! trzymam kciuki by sie wszystko szybko zagoiło!!!
,
, ale to tak, że nie mozna go było uspokoić
, rzeczywiście panadol pomagał
,
i jest ok.
np na grudzień jest 14 dzieci zapisanych a na styczeń 23


a biedny męzulek niecierpliwi się hihi 