• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no i wróciliśmy:-) faktycznie pizgało, w sumie rano było ładne słoneczko ale potem juz się schowało:-( więc mało bylismy na polu;-) (bo na dwór chodzą chłopi, a na pole szlachta;-)) ale i tak Ignaś mega zadowolony. Otoczony stadkiem nowych cioć nie płakał w ciągu dnia prawie wcale. raz tylko przestraszył się faceta co przyszedł po mleko do tych naszych znajomych i miał brodę i strasznie głosno mówił. Ignaś jak go zobaczył to w ryk:szok: ale zaraz przyszedł piesek i kotki i było OK:happy:
Cały dzien nie spał dopiero ok 16 padł, obudził się przed 19 wykąpalismy go obejrzał bajke i poszedł spać od nowa:laugh2:
No ale pobudka była prawdziewie wiejska - 5.15:confused2:
Siostra mojej koleżanki zajmowała się Ignasiem tak jakby robiła to od zawsze a ma dopiero 17 lat:szok: już ją sobie zaklepałam jako nianię, ale to dopiero na wakacje, nawet spał z nią w nocy i dopiero o 3 na mleko go zabrałam:happy: my mogliśmy sobie za to wypić "troszkę";-) winka i pifka i głowa bolała rano...:eek:
mimo niewyspania wczoraj czułam się jakbym conajmniej w SPA była, nawet mój Remi mnie nie poznawał:rofl2:
a oto Ignas farmer:-)
 

Załączniki

  • farmer.jpg
    farmer.jpg
    436,6 KB · Wyświetleń: 51
  • ja i berni.jpg
    ja i berni.jpg
    101,7 KB · Wyświetleń: 52
reklama
Soppana,

to ekstra przygoda dla synusia :-) no i dla was też bo sama radość patrzeć na zadowolone dziecko.

A u nas dzisiaj dzień zmartwień chyba :zawstydzona/y: byliśmy u lekarza i mały ma lekka infekcję, to harczenie to taki suchy katar, który gdzieś tam tkwi sobie dalej. dostaliśmy krople do nosa, syropek pić i wit C i czekać czy przejdzie czy dziadostwo nie zejdzie na dół bo narazie osłuchowo czysty:confused: no i dzwoniłam do żłobka i przez ten miesiąc zeszliśmy tylko o 1 pozycję na liście rezerwowych, więc kiepskie rokowania, że na luty się dostaniemy :wściekła/y::baffled::shocked2:

teraz Iguś śpi bo w poczekalni u lekarza trochę nam zeszło, więc przeminął jego czas drzemki ale za to obudzi się pewnie wściekle głodny :tak: idę oskrobać ziemniaczki a dzisiaj zapiekana ryba w sosie koperkowym. pierwszy raz zrobię, mam nadzieję, ze bedzie dobre.

życzymy miłego dnia
 
Madziara, Oliwka za to nie umie spać na płasko, nawet jak śpi czasem na plecach, to głowę ma i tak na bok ułożoną, a najczęściej śpi w takiej śmiesznej pozycji "ni to na boku - ni to na brzuchu".

Soppana, a to synuś miał przygodę. Ja to nawet nie mam jak dziecku pokazać takiej prawdziwej wsi, cała rodzina z miasta lub z takiej bardzo ucywilizowanej wsi, wyglądającej bardziej jak miasteczko, bez pola i traktorów.

Agnes, nie chcę Cię dołować, ale ja bym na Twoim miejscu rozważyła opiekunkę dla synka, skoro on Ci choruje już nie pierwszy raz siedząc w domu, to w żłobku będzie dużo gorzej. Na lutówkach jest jedna dziewczynka, która chodzi do żłobka i jest wiecznie chora, antybiotyk za antybiotykiem, w czasie jednej choroby ma nieraz dwa różne, tak opornie dochodzi do zdrowia. Do złobka wraca na tydzień, góra dwa i spowrotem jest chora. Mama chyba siedzi więcej na zwolnieniu niż pracuje.
 
Mały powoli zaczyna się interesować tym co na bólu, widzę że interesują go postacie z bajek i chyba mu coś takiego pouwieszam na ścianie to będzie lepiej. Tylko że on np. zasypia na boku a po chwili i tak już prosto.
 
Puk Puk
Bydgoszczanki jesteście Tu.
Ale pustka od wczoraj nikt tu nic nie napisał.
Wiem wiem ja też mało co tu piszę.Ale przed świętami same wiecie że dużo jest do zrobienia w domciu.
Miłego tego pochmurnego dnia życzę.
 
Agnes, nie chcę Cię dołować, ale ja bym na Twoim miejscu rozważyła opiekunkę dla synka, skoro on Ci choruje już nie pierwszy raz siedząc w domu, to w żłobku będzie dużo gorzej. Na lutówkach jest jedna dziewczynka, która chodzi do żłobka i jest wiecznie chora, antybiotyk za antybiotykiem, w czasie jednej choroby ma nieraz dwa różne, tak opornie dochodzi do zdrowia. Do złobka wraca na tydzień, góra dwa i spowrotem jest chora. Mama chyba siedzi więcej na zwolnieniu niż pracuje.

To jego pierwsza infekcja i w sumie nic dziwnego bo skoro oboje rodzice byli chorzy to musiałby być cud, zeby nie zachorowało dziecko. W każdym razie moje bratanice długo były w domu z mamą, potem z nianią i teraz chorują chodząc do przedszkola. Podobno tak to bywa na początku, że dzieci muszą się przyzwyczaić i uodpornić. Wiem, że może już po 3 dniach wrócić z katarkiem, ale chyba lepiej jeśli ten etap przejdziemy teraz niż jak pójdzie do 1szej klasy. Z resztą jeszcze narazie będzie w domu, bo miejsc w żłobku nie ma :-( zobaczymy jak to będzie. jakby co to ja będę pracować z domu bo mam taką opcję :tak: no chyba, że wolą, żeby pracownik był na zwolnieniu ;-):-p

Mały powoli zaczyna się interesować tym co na bólu, widzę że interesują go postacie z bajek i chyba mu coś takiego pouwieszam na ścianie to będzie lepiej. Tylko że on np. zasypia na boku a po chwili i tak już prosto.

tak, znam to przekręcanie się, jakaś solidna blokada musi wtedy być za plecami :-pz tym, że mój Igor się po prostu przesuwał do przodu i też konczył leżeniem na pleckach hehe

Puk Puk
Bydgoszczanki jesteście Tu.
Ale pustka od wczoraj nikt tu nic nie napisał.
Wiem wiem ja też mało co tu piszę.Ale przed świętami same wiecie że dużo jest do zrobienia w domciu.
Miłego tego pochmurnego dnia życzę.

my wczoraj dopiero grafik prac domowych rozpisaliśmy :-pnic mi się nie chce, szczerze mówiąc:confused:

Szał przed świąteczny się zaczął i bydgoszczanki wywiało na zakupy :)
Swoja droga macie już pokupowane prezenty?

ja w połowie jestem, mam pomysły na resztę prezentów, więc nie jest źle. teraz muszę po prostu pojechać na zakupy i zostawić tatusia z synusiem :)

A rybka wczoraj wyszła bardzo dobra, polecam jako szybki i smaczny obiadek
 
Ja też nie mam pomysłu na prezenty.Fakt robie tylko prezenty dla dzieci.Czyli dla mojej Domini i dwóch siostrzenic.A i tak nie mam dla nich pomysłu.
Siostrzenice sobie wymyśliły lalkę Agatkę urodzinową.Już rozmyślałam z moją mamą czy może się złożymy na te Agatki.I koszt będzie wtedy mniejszy.
A dla mojej córy nie mam żadnego pomysłu.
 
reklama
Agnes, w takim razie coś mi się pomyliło, wydawało mi się, że synuś już Ci choruje któryś raz z kolei.
Co do zachorowania gdy wszyscy są w domu chorzy, to się jednak nie mogę zgodzić, że dziecko musi się zarazić, u mnie w domu krążyły choroby (a to ja byłam chora i któreś ze starszych dzieci, a to małżonek, raz nawet tak było, że wszyscy w piątkę byliśmy chorzy) i Oli się nie zaraziła. Ale jak ją pierwszy raz zcięło jak miała 8 miesięcy, to skończylo się antybiotykiem.

Co do prezentów, to też u mnie kiepsko z pomysłami. Oliwka dostanie raczej napewno kask, żeby się nie uderzała w głowę, jak szaleje na odpychaczu, ale co jej jeszcze do tego dokupić, to nie wiem :confused: Od teściów dostanie śpiewającego i gadającego Kubusia Puchatka:
NOWOŚĆ INTERAKTYWNY KUBUŚ PUCHATEK REKLAMA TV (280961484) - Aukcje internetowe Allegro
Widziała go w sklepie i była nim zachwycona.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry