• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja jeszcze nie wychodziłam z małą, ale zaraz się wybieram, muszę kupić coś na obiad.

Madziara, rozumiem Cię doskonale, z czwórką dzieci kasy zawsze za mało, wiem coś na ten temat :dry:
 
Kasia przepraszam, ale zamiast napisać prywatna wiadomość do ciebie to chyba wcisnęłam opcje: Naruszenie regulaminu. Nie wiem teraz jak to odkręcić :(
Napisałam do Administratora w tej sprawie i powinno być już ok.
 
witam sie po długiej przerwie!

przede wszystkim Soppana - bardzo spóźnione ale i tez bardzo szczere urodzinkowe życzenia!!! kurde, chciałabym miec 25 lat !! :tak::tak::tak:
Natalia - wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!!!

Madziara
- super ze cały zabieg poszedł szybko i sprawnie, i ze tak szybko z małym byłas w domu!

Melanie
- postaram sie dzis napisac do Ciebie na priva mój nr tel

Agnes
- dzielna jestes ze wróciłas do pracy... ja nie wracam!!!

Kasiad gratuluje zakupu wypoczynku!

ewelina ja też płaciłam za parking w drukarni... byłam tam dzień przed chrzcinami, dosłownie na pare minut... podobało mi sie, mam nadzieje ze niedługo meza tam zaciągne!

u nas ok... chrzciny były nader udane, a bałam sie ze jakaś chała wyjdzie... na szczescie moja mama przyjechała troche szybciej i pomogła dopieścić mi dom... humory wszystkim dopisały, młody darł sie w kościele dopiero na sam koniec, takze jestem szcesliwa ze mam juz to za sobą... jedyne co mnie boli, to ze dostał kaszlu po tych chrzcinach... co prawda byliśmy wczoraj u lekarza, bo mały ma znów problemy z kupami i bardzo chce to rozwiązac, bo potrafi płakać mi cały dzień... lakarz kazał jeszcze z miesiac wytrzymac i ma samo przejść :baffled::baffled::baffled::baffled:
dzis przyjezdza do mnie siorka na ploty... ciesze sie bardzo...
ogóllnie to udało nam sie w niedziele po chrzcinach pójść do kina, moi rodzice zostali z bąblem a my poszliśmy na film ze stenką "jeszcze raz" - średni... ale o film nie chodziło tylko o samo wyjście... mąż sie relaksował a ja nie mogłam, bo cały czas na komórke patrzyłam... szok.. kiedy mi to minie?

pozdrawiam WAs wszystkie bardzo serdecznie, zdróweńka życze!
juz niedługo wiosna i bedzie można zrobic jakiś fajny piknik!!! :-D:-D:-D

 
no nareszcie udało nam się przywrócić kompa do życia, bo niestety nałapał trochę wirusów:wściekła/y::wściekła/y:
Renifer dziękuje za życzenia i cieszę się że i chrzciny i niedziela się udały:tak: no i duży buziak dla Mikiego na 3 miesiące, poczekaj faktycznie po miesiącu powinno byc lepiej, u nas wszystkie problemy brzuszkowe trwały do 4 m-ca:cool2:
Kasiad my też nie znależliśmy odpowiedniego narożnika, bo albo za wielki albo za mały do spania:baffled: a na komplety nie patrzylismy:-) ale musze sie zastanowić, bo mi sę marzy taki ogromny zapadający fotel żebym mogła sobie w nim czytac i dziergac:happy2:
A ja nie wiem jak okiełznać mojego małego złośnika:confused: jak mu coś nie pasuje to ciągnie mnie za włosy i szczypie:baffled::szok: wszystko chce do reki ( np widelec telefon szkalnka...:szok:) aż się boję co może być później! Mam nadzieję że mu to minie:tak: na razie ratuje mnie chodzik i pat i kot:-D
 
cześć dziewczyny,

Renifer, zdrówka dla Mikiego na miniurodzinki:-D:-D:-D
fajnie, że imprezka sie udała i wszyscy zadowoleni:tak:,
a tego wyjscia do kina, to ci nawet zazdroszczę:confused:, ja nie mam komu podrzucić Piotrusia i nie mam co liczyć na jakiekolwiek wyjście bez malucha;-)

Soppana, ja do laptopa siadam po kryjomu, albo jak mały spi, bo nerwy takie, że szok, chciałby sidziedziec przed nim i walic łapkami w klawiature, albo wyrywać literki:wściekła/y::szok:

ale nam pogoda dopisuje, chyba chciałabym wiosnę juz na stałe:tak::-D,

soppana pamietaj, że umówiłas się ze mną na spacer, jak tylko pogoda dopisze
 
reklama
A ja nie wiem jak okiełznać mojego małego złośnika:confused: jak mu coś nie pasuje to ciągnie mnie za włosy i szczypie:baffled::szok: wszystko chce do reki ( np widelec telefon szkalnka...:szok:) aż się boję co może być później! Mam nadzieję że mu to minie:tak: na razie ratuje mnie chodzik i pat i kot:-D
Hm, kiedyś tam będzie lepiej... Ale w najbliższym czasie to będzie tylko gorzej. Poczekaj, aż będzie chodził sam na nogach, z tej perspektywy dziecku wydaje się wszystko wokół jeszcze ciekawsze. Ja ciągle biegam za Oliwką, bo wszystko jest ciekawe i wszystko ląduje w jej rączkach :baffled: Jak chodziła tylko trzymając się mebli to zciągała znacznie mniej niż teraz, teraz wszędzie się wciśnie mały szkrab a ja tylko biegam za nią i ratuję co się da :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry