witajcie,
ta straszne, co się stało, a włściwie, by się stało


, ja nigdy nie zostawiam Piotrka w wózku przed sklepem

, jak wchodzimy do sklepu, to go po prostu rozbieram, jak Kasiad, albo rozbie zakupy na targowisku, na świeżym powietrzu

,
ale często widzę spiące maluchy w wózkach przed sklepami, zawsze dziwiłam sie mamom

, moze teraz będą bardziej ostrożne,
Soppana, zdaj relacje, jak tam w pracy, troszke ci zazdroszczę, bo brakuje mi tego biurowego zamieszania
Reniferku, dobre wiadomości, teraz bedzie juz tylko lepiej
