Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Żaden ale słusznie czy nie, jakieś oczekiwania w głowie się rodzą. Dopiero jak ktoś wprost powie, że nie masz prawa mieć wobec niego żadnych roszczeń dostajesz jasny sygnał jak to jest... Potem trzeba się otrzepac i iść dalej. Nie mam siostry ale wyobrażam sobie, że tak to musi wyglądać.A jest jakiś obowiązek interesowania się i pomocy przy dzieciach rodzeństwa?
Właśnie ja też nie rozumiem skąd dziewczyny wzięły,to że ja patrzę pod względem finansowym skoro naprawdę tak nie jest,jedynie oczekuje zainteresowania chociażby lekkiego mną albo dzieckiem,tym bardziej że to nie jest lekka ciąża,i nieraz leżałam w szpitalu,a od siostry wiadomo oczekuje się wsparcia,bo wiadomo to jest najbliższa rodzina.Zmieniłabym siostrę na siostrę męża, ale tak jak napisałaś w poście u mnie będzie to samo obrażą się na mnie rodzice,i dziadkowie, wywołam dosłownie wojnę,a jak powiem dlaczego to robię,to znając ich to powiedzą żebym przymknęła na to oko.
Przeczytałam odpowiedzi dziewczyn, i nie wiem na jakiej podstawie niektóre z was wywnioskowały ze autorka oczekuje od siostry prezentow?
Ja na Twoim miejscu mimo deklaracji 'zmieniłabym' chrzestną na siostrę męża. A jak ktoś zapyta, lub ona sama, to powiedziałabym wprost, że tak narzekałaś że masz tyle wesel, wydatków w tym roku, że nie chciałam Ci dokładać kolejnychrozmowa w tym wypadku moim zdaniem prowadzi tylko do sporu. Postaw wszystkich przed faktem dokonanym. Skoro siostra nie interesuje się teraz, to tym bardziej nie zainteresuje się gdy np będziesz potrzebowała pomocy, wiem po sobie.
Może nie ma obowiązku,ale jeśli to jest najbliższa osoba dla mnie, to chciałabym żeby uczestniczyła w życiu dziecka,tym bardziej że sama od początku mówiła że chce być chrzestną,a teraz wykazuje brak jakiegokolwiek zainteresowania.A jest jakiś obowiązek interesowania się i pomocy przy dzieciach rodzeństwa?
Żaden ale słusznie czy nie, jakieś oczekiwania w głowie się rodzą. Dopiero jak ktoś wprost powie, że nie masz prawa mieć wobec niego żadnych roszczeń dostajesz jasny sygnał jak to jest... Potem trzeba się otrzepac i iść dalej. Nie mam siostry ale wyobrażam sobie, że tak to musi wyglądać.
Nie rozumiesz. Najprościej mówiąc chrzestni deklarują pomoc w wychowaniu dziecka w wierze.A jest jakiś obowiązek interesowania się i pomocy przy dzieciach rodzeństwa?
A, no to jest odpowiedź dlaczego tego nie rozumiesz. Skoro nie dotyczy, nie wiem co tu robiszJa też nie mam siostry. Mam brata który był sam jeszcze dzieckiem kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko.
Kwestia chrzestnych nas nie dotyczy bo jesteśmy niewierzący więc w ogóle nie rozumiem, jak można taki ingerować w dziecko.