Mirelko na pewno taniej wyniesie w domu, szkoda że Twojej mamy nie ma to pewni by Ci pomogła
my mieliśmy mieć chrzciny u moich rodziców, w związku że bratowa miała chrzcić swego synka i tak się akurat chrzestnym powymienialiśmy ona u nas a mąż u nich. ale dupa. mój 4-letni chrześniak ma ospę, w sumie końcówkę, i nam położna nawet lekarka mówiła że takie malutkie dzieci nawet do 8 mc życia mają dużą odporność , nawet jak nie są piersią karmione i się nie zarażą, więc śmiało mogę chodzić w odwiedziny, i pech chciał że jednak ten ich drugi synuś 4 miesięczny się zaraził, jest tak biedulek wysypany że chrzciny muszą przełożyć.a ja wolę nie ryzykować więc na te skupisko bakterii sie nie pakuje.więc chyba będe zmuszona zrobić u siebie w kawalerce.szczerze powiedziawszy nie chce mi się żadnych przyjęć robić, co najwyżej skromny obiad, ciasto kawa i do domu.