reklama

Ciąża a praca w Call Center

Witam.
Potrzebuje pomocy jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony , przez lekarza na IP potwierdzona ciąża 5 tydzień. Obawiam się powrotu do pracy po urlopie wypoczynkowym ze względu na wszechobecny stres,hałas ( w jednej sali ok 50 osób) i do 180 telefonów dziennie( czas wytchnienia po jednym połączeniu 30s.). Na chwilę obecną czuje się źle jestem osłabiona ( mdłości, ból głowy itd.) Czy w tym przypadku przed założeniem karty ciąży ( wizyta ustalona na 17.01.20r.), poprosić lekarza o zaświadczenie w którym będzie zawarte ograniczenie dotychczasowych obowiązków i godzin pracy ?. Czy będzie to miało jakikolwiek sens?. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
 
reklama
reklama
No niby komputer daje promieniowanie :D Takie teorie słyszałam hehe. Ale to może moja zwykła panika i tyle ;)

Myślicie, że na podstawie samego bety internista na 2 dni wypisałby L4?
Komputery są teraz dużo bezpieczniejsze, serio. Sama od wielu lat przed kompem pracuję, zanim poszłam na L4 już w ciąży również.

No wiesz, to trochę zależy od lekarza, ale jeśli źle się czujesz to nie wiem czemu miałby nie wypisać L4.
 
Komputery są teraz dużo bezpieczniejsze, serio. Sama od wielu lat przed kompem pracuję, zanim poszłam na L4 już w ciąży również.

No wiesz, to trochę zależy od lekarza, ale jeśli źle się czujesz to nie wiem czemu miałby nie wypisać L4.

Tu chodzi bardziej o prace... U mnie w pracy jest IP i przyłażą z wirusami, jakimiś zakażnymi chorobami skóry itp. No nic... narazie się czekam na bieg wydarzeń a takimi szczegółami już się będę zajmować później :)
 
Pracowałam na Call center i jak możesz to idź na L4, wiem o czym piszesz.. Hałas, gwar, młyn, plany miesięczne, stres, robota jak na kolowrotku.. Jak się zwalniam, to powiedziałam sobie nigdy więcej.. Domyślam się że na przerwę nie możesz co chwilę chodzić, więc chociażby ciężko będzie ogarnąć sianie.. U nas jak dziewczyny wiedziały że są w ciąży od razu szły na l4, ja też bym tak zrobiła z czystym sumieniem
 
Pracowałam na Call center i jak możesz to idź na L4, wiem o czym piszesz.. Hałas, gwar, młyn, plany miesięczne, stres, robota jak na kolowrotku.. Jak się zwalniam, to powiedziałam sobie nigdy więcej.. Domyślam się że na przerwę nie możesz co chwilę chodzić, więc chociażby ciężko będzie ogarnąć sianie.. U nas jak dziewczyny wiedziały że są w ciąży od razu szły na l4, ja też bym tak zrobiła z czystym sumieniem
Dzięki za dobre słowo.
W piątek 4.01 już źle się czułam nie mogłam wysiedzieć przed komputerem.
W niektórych przypadkach osłabiony skład osób ( urlop,L4) praca spada i tak na drugą osobę. Odkąd pamiętam nigdy nie poszłam na 5 minut po godzinie pracy bo zawsze wypadało coś do zrobienia, albo dzwonił telefon. Chęć do pracy mam ale bardziej boje się tego że ciąża będzie zagrożona albo poronienie której już mnie spotkało w tamtym roku na wczesnym etapie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry