Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej,Czesc dziewczyny, długo myślałam na tym czy pisać czy nie pisać, ale nie mam z kim pogadać i i tak nikt by mnie nie zrozumiał. Właśnie jestem w trakcie krwawienia po ciąży biochemicznej. Tzn najwyższa beta była 140 teraz spadła do 26 więc podejrzewam, że to biochem, a nie pozamaciczna. Jeszcze jedna beta dla upewnienia przede mną, ale myślę zrobię już po tym krwawieniu. Aktualnie jestem w rozsypce chociaż wiem, że dla innych to nawet nie była ciąża.. planujemy w tym roku zakończyć już starania i odpocząć po prostu psychicznie od stymulacji i okołociążowych tematów. Powiedzcie mi jak to było u Was po takim biochemie? Udało się zajść w zdrowa ciążę ? A może zrobić badania i poszerzyć diagnostykę ? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź![]()
A czy mogę spytać czy to pierwsza biochemiczna czy już któraś z kolei?Dzięki dziewczyny, mijają dni i jakoś tak wcale lepiej mi się nie robi, ale wasze historie podnoszą na duchu. Zdecydowałam, że zrobię jeszcze dodatkowe badania i w sumie umowie się do psychoterapeuty i w tym roku już odpuszczę stymulacje. Nie wiem czy dobrze robię czy będę żałować czy nie, ale już nie mam na to siły psychicznej..
nie wiem ile jeszcze takie krwawienie ma "prawo" trwać ?
To moja pierwsza i jedyna ciąża.. po tylu negatywnych miesiącach myślałam, że wreszcie się udało. Przeszłam dwa hsg i laparoskopię, schudłam, lecze insulinoopornosc, suple, ruch. Tysiące zmian dodatkowo wysyp ciąż w najbliższym otoczeniu i wszystko dawałam radę znieść. Ucieszyłam się, jak zobaczyłam ta druga kreske, ale jakoś tak od początku czułam, że coś jest nie takA czy mogę spytać czy to pierwsza biochemiczna czy już któraś z kolei?
Ja po pierwszej biochemicznej (styczeń 2022) byłam zdewastowana. Czas leczy rany. Niestety nadal nie mam dziecka, w maju miałam pozamaciczną ale psychicznie zaniosłam to wszystko już lepiej.
Jeśli to pierwsza biochemiczna to nie martw się tak bardzo (wiem łatwo mówić) choć oczywiście badania zawsze lepiej porobić bo jeśli coś wyjdzie to można od razu zabrać się za ewentualne leczenie.
Życzę ci przede wszystkim dużo siły, żebyś jak najszybciej stanęła na nogi. Znam ten ból, wiele kobiet go zna. Więcej niż nam się wydaje. Trzymam za ciebie kciuki i z całego serca życzę ci powodzenia i spełnienia marzeń o rodzinie.
ja miałam podobną sytuację. U mnie beta po krwawieniu nie spadała, na kontrolnym usg znaleziono patologiczną zmianę w pobliżu jajnika a w zasadzie w strzępkach jajowodu. Rozpoznaniem było obumarła ciąża pozamaciczna. Z racji braku spadku bety podano mi metotreksat i skończyło się na kilkudniowym pobycie w szpitalu. Mam nadzieję, że u Ciebie beta zacznie spadać. Życzę dużo siły w tym trudnym czasie!Hej dziewczyny wracam z updatem. Niestety po krwawieniu równo dwa tygodnie od bety 26 wzrosła znowu na 116.. byłam już na USG narazie nie widać, żadnej zmiany patologicznej, żadnego płynu. Wiadomo to też za niską wartość, żeby cos konkretnie powiedzieć. Opcje są trzy: pozamaciczna, pozostałość po poronieniu i najmniej prawdopodobne - nowa ciąża. W poniedziałek kolejna beta i będziemy decydować co dalej.. przede mną weekend niezbyt ciekawy, ale będę dawać znać na wypadek, gdyby ktoś był w takiej sytuacji jak ja. Szczerze mam nadzieję, że przy tak małej wartości to samo się wchłonie, a beta w końcu spadnie do 0 bo jestem wykończona ta sytuacja psychicznie. A może któraś miała taką sytuację ?