reklama

Ciąża bliźniacza

Tossa- ja też muszę sobie jakąś granice ustalić :-) heheh ciekawa jestem co na to mój lekarz :-D

moja mama dostała urlop akurat od 28 listopada na dwa tygodnie ...i tak bym chciała w tym czasie urodzić :-P żeby mi zdąrzyła pomóc..albo chociaż być z młoda jak będę w szpitalu...
 
reklama
ojej,zaczęłam listę co muszę zabrać ze sobą do szpitala w którym chce rodzić i to prawie całe zaplecze :-D jak rodziłam młodą 4 lata temu ale tez w innym szpitalu to większość rzeczy dla maluchów była w szpitalu :-) muszę chyba większa torbę naszykować...
 
Palinka ja dla siebie spakowałam: szlafrok, skarpetki, klapki, klapki pod prysznic, ręczniki, papier toaletowy, majtki siatkowe wielorazowe, podkłady poporodowe, koszule, staniki do karmienia, mydło biały jeleń, 2 butelki + laktator , kosmetyczka z kosmetykami czyli pasta, szczoteczka, szczotka do włosów, chusteczki, kubek+talerzyk i sztućce ...
dla młodych mam spakowane w 2 torbie - 4-5 kompletów ubranek , czapeczki, skarpeteczki, niedrapki, paczka chusteczek nawilżanych, oliwka , krem, 4 pieluchy tetrowe , na wszelki wypadek wsadzone 2 rożki i naszykowana paczka pampków...
 
Dziękuje Tossa, mam nadzieję że dziś się już uporam z zapakowaniem torby..wiadomo jak czegoś zapomnę to dowiozą..ja rodziłam 4 lata wstecz w takim powiatowym szpitaliku ale tam rożek,kocyk, maść do pupy,ręcznik to było ze szpitala dawane :-)
ale miałam schizę że mi wody odeszły ...a to tylko b.mocne parcie na pęcherz....konkretnie się przestraszyłam...
 
Agatko- dla Twojej babci to na pewno ogromne szczęście, że zostanie prababcią na dodatek podwójną :-) trzymam kciuki za usg :-)

U mnie w brzuchu rewolucja jakaś... chyba się Panowie przekręcają bo cho....ra taki ból żeber i takie wybrzuszenia...na dodatek nie wiem czy zapalenie pęcherza nie złapałam bo latam co chwila na sik i takie pieczenie delikatne odczuwam...ale mam cały arsenał leków więc zabieram się za malowanie,smarowanie i łykanie :-D a tymczasem lecę do łazienki bo się chyba posikam :-D
 
Ależ się w....łam !!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Trochę słabo stoimy z kasą i dziś moja teściowa wpadła żeby ,,coś'' tam dać...no i dała mi 40 zł...dziewczyny ja nie wyrabiam... Mój mąż rozmawiał z nimi że potrzebujemy teraz kasy..kurde gdyby byli biedni chociaż...wrrrr....a oczywiście jeszcze dla młodej cała reklamówka słodyczy... warta na pewno więcej niż to 40 zł...:-(:-(:-(:-(
i oczywiście opowiadanie że u nas w mieście jest tylko jeden rodzaj chleba który ona lubi...i zamówiła a dziś i nie było i tak się wkurzyła ....
 
reklama
no cóż Palinka - tak to z teściowymi jest...moja powiedziała do męża że na paliwo mu nie da bo nie ma pieniędzy, a sama poleciała do fryzjera , na zakupy, kupiła sobie moherowy beret i 5 rodzajów ciast na własne imieniny :-)
a wczoraj przyniosła polędwiczkę surową i się śmiejemy z mężem że nie wiadomo dla kogo ten kawalątek mięsa jest :-) bo cieżko z tego zrobić 2 kotlety :-) a jak coś nam przyniesie do jedzenia to zawsze jest wydzielone co do sztuki :-) albo po sztuce, albo po dwie na łebka :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry