youstta
no to kicha, bo mnie codziennie wszystko boli

i bądź tu mądrym jak nawet możemy nie wiedzieć kiedy poród się zaczyna... chyba po tym 16 też zaczne się zapisywać co tydzień na wizyty, bo ze strachu zwariuje... teraz pewnie ze 2 dni spokojna będę, bo wczoraj nie było żadnego rozwarcia.
Moniek_78 nie chwal dnia przed zachodem słońca

ja tak samo miałam... cieszyłam się że nie mam problemów z pęcherzem i oddawaniem moczu, teraz latam do kibelka jak szalona i nie zawsze uda się zrobić siusiu... później myślałam, że zgaga odeszła w zapomnienie i po miesiącu znowu się pojawiła... tak samo z rozstępami do końca 2011 praktycznie nic nie było, na dole brzucha takie malutkie, a teraz jak zaczął mi brzuch w zastraszająco szybkim tempie rosnąc to aż mi się płakać chce jak na to patrze

dziewczyny na początku jakieś leniwe były i słabo rosły, za to teraz nadrobiły stracony czas, a były 3 tygodnie "w plecy", teraz są w dolnych granicach normy, ale to już postęp;]
nas chyba żadne dolegliwości nie ominą
toliveistodie ja już przywykłam do krwi w nosie, rano pierwsza rzecz jaką robię to "akcja chusteczka"

ale z nosem to i tak jest dobrze, najgorsze, że dziąsła mi krwawią jak szalone:/ czasami poducha aż w plamach krwi jest, a rano zawsze to obrzydlistwo na ustach i zębach mam... nic nie pomaga, pewnie poród mnie "wyleczy" dopiero
