cześć dziewczynki.
No to Moniek miałaś ciekawą nockę,ale ja sie z tym liczę,że będą nie raz cyrki,nie ma tak lekko hehe...oby tylko jak najmniej było takich akcji.Szkoda Kochana,że nie można wyspać sie na zapas
Agata nie rozumiem co z tymi cesarkami dziewczyny tak sie nastawiają jak przecież wiadomo,że to operacja i muszą byc powody ku temu,żeby ją robić.Jeśli wszystko dobrze przebiega to sama ciąża bliźniacza nie jest jeszcze powodem do cięcia.Rozmawiałam z położną i mówiła,że rodzą normalnie kobiety.A moja ginka mówiła,że dopiero pod koniec ciąży okaże się jak urodzę,dlatego pytałam dziewczyn jakie są powody,że z góry mają założone że będzie cesarka,bo jakiś powód musi być

Co do wywołania porodu to nie wiem jak jest w przypadku ciąży bliźniaczej,ale ja jak rodziłam córkę od 17ej i o drugiej w nocy poród marnie postępował to dostałam oxytocynę i wtedy zaczęły się mega skurcze i rozwarcie szybko postępowało.
Miłego dzionka Wam życzę.
U mnie pogoda do niczego.