Cześć dziewczynki,
Przepraszam,że się mało udzielam,ale cały weekend przeznaczyliśmy z mężem na różne porządki i choć ja niewiele robiłam to musiałam dyrygować i asystować-wiecie ,jak to jest z facetami

a dzisiaj podkładałam zasłony do pokoju dziecięcego,bo za długie..nie mam maszyny,więc dziergałam ręcznie.
Malena- teraz Ty jesteś następna w kolejce i Marcik ma rację,ze to Twoja ostatnia niedziela bez dzieciaczków

Jesteś bardzo wytrwała i szczerze mówiąc podziwiam Cię,że tak dzielnie wytrwasz jeszcze tydzień. Mam nadzieję,że już po porodzie będziesz się do nas odzywać,bo jak widać większość dziewczyn przestaje:-( Co do mnie,to czuję się lepiej-nie mdleję,jak na razie,może żelazo zaczęło działać? Jutro idę na badanie cukru i mam USG u mojej lekarz.
Marcikuk a ty to nie rób sobie jajek ten Twój suwaczek stanowczo zbyt szybko się przesuwa do przodu;-)Co ja zrobię jak i Ty też znikniesz?!Co do niedzieli to i ja urodziłam się w niedzielę;-) i jestem małym leniuchem, tzn jestem pracowita,ale jak nie trzeba to nie wysilam się za dużo :-)
Eevlee- Gratuluję udanego USG i widoku kruszynek, to jest niesamowite! Pamiętam,że właśnie w tym samym tygodniu co ty,jak zobaczyłam te maluszki ruszające nóżkami i rączkami dotarło do mnie,że jestem w ciąży i pierwszy raz się wzruszyłam!
Anika- spokojnie, masz jeszcze czas,żeby poczuć ruchy-ja chyba w tym tygodniu co ty to czułam jakieś delikatne łaskotanie a dopiero od 20 tygodnia zaczęły się konkretne ruchy. Teraz to mam niezłą zabawę,bo one reagują na dotyk-jak się przyłoży rękę do brzucha to dają kuksańca i jak przykładam pozytywkę do brzuszka to kopią.