reklama

Ciąża bliźniacza

Ale jesteście produktywne:-D, nie wiem, czy nadrabiając zaległości wszystko ogarnęłam.
Gienek trzymaj się. Plan minimum już osiągnęłaś-teraz każdy dodatkowy dzień to sukces:tak:.
Lola w końcu się doczekałaś i masz całą familie razem w domku-sądzę, że każda z nas tak trochę Ci zazdrości ( no dobra, nie trochę :-)).
Hakima jesteś pewna tego 3 tygodniowego tacierzyńskiego za bliźniaki?
Miss Cinname gratuluję chłopaków. Rosną Ci mali wojownicy. Ja na badaniach ok. 15 tc miałam tak, że się dziewczyny po głowach kopały(jedna stała, a druga stała, ale na głowie). Na poniedziałkowym usg odwrócone były głowami do siebie i był mały boks :-D. Jeśli możesz to daj namiar na ten blog z rękodziełem-lubię takie rzeczy-nawet jeżeli na razie tylko pooglądać.
Asiek8282 nie poddawaj się z suwaczkiem-ja też długo walczyłam i w końcu odniosłam sukces. Mały, bo mały, ale zawsze:-p
Marcikuk aż nie wiem co powiedzieć w kwestii Twojego spektakularnego spadku wagi:szok::szok:. U mnie na razie odnotować można jedynie płynny przyrost. Ciekawe co będzie potem.
Pachnąca dobrze, że się wyjaśniło z tym krwawieniem, że to nic poważnego. Coś mi się zdaje, że w Twoim wypadku nie ma co dyskutować z przeznaczeniem (i znaczeniem nicku) masz tylko leżeć i pachnieć :) Zobaczysz, będzie dobrze tylko się oszczędzaj.
Lilonka jak Twoje badania połówkowe ?
 
reklama
Też zastanawiałam się nad zapisaniem do szkoły rodzenia i kurcze mam w związku z tym dylemat. Rodzić(cc) będę w innym mieście (70km) ze względu na lepszy szpital-tam też mam jednego z lekarzy, który prowadzi ciąże (zna mnie od ok 7 lat). Jest fizyczna niemożliwością dojeżdżać do tego szpitala na zajęcia. A u siebie na miejscu mam jakieś opory. jak sadzicie ?? Uczęszczać u siebie, czy odpuścić ?
 
Gienek, świetnie sobie radzisz. Dzieciaczki za chwilkę będą całkiem bezpieczne i spokojnie będa mogły pakować się na świat. A jak tak dalej pójdzie to może po terminie urodzisz? :-D

Pachnąca, bardzo się cieszę, że krwawienie nie jest grożne. Dobrze, że lekarz Cię uspokoił, przynajmniej stresu mniej.

Dziewczyny, ja też zastanawiam sie poważnie ze szkołą rodzenia. Mój mąż jest niechętny - musiałby się zwalniać z pracy a to nie byłoby mile widziane. Zastanawiam się czy nie mogłabym chodzić tam sama, choć z drugiej strony obawiam się, że będe się czuła niezręcznie bez męża.

Ja zaczynam jakoś panikować, co poczuję jakieś kłócie czy ból w dole brzucha to strasznie sie nakręcam. Racjonalnie tłumaczę sobie, że musi od czasu do czasu coś zabolec. Czuję, że brzuch mi się rozciąga i rośnie. Oj jak bym chciała juz dobić do 30 tygodnia.
 
Hakima. Ostatnio mąż się właśnie zastanawiał nad tym ile czasu mu przysługuje : urlop, jakaś opieka po pobycie w szpitalu (chyba 2 tyg) no i to tacierzyńskie. I tak dokładnie to w końcu nie wiedzieliśmy ile. A on pracuje w systemie 24h/48 więc nie za ciekawie będzie po porodzie. A nie bardzo ma mi kto pomóc przy dzieciach.
 
eevlee powiem Ci szczerze, że jeżeli byłaby taka możliwość uczestnictwa w zajęciach w szkole rodzenia w szpitalu w którym bym rodziła to poszłabym od razu-nawet bez męża. Oswoiłabym się z położnymi, trochę się poruszała no i pogadała z innymi ciężarnymi. A przy okazji czegoś tam bym się zapewne nauczyła w kwestii opieki nad dziećmi.
 
Tigla, masz rację. Chyba skorzytam z zajeć szkoly rodzenia, ale nie w szpitalu w którym mam zamiar rodzić, bo on jest oddalony ode mnie o ok. 50 km. Pójdę na zajęcia organizowane w moim mieście. A do szpitala chcę umówić się raz przed porodem - jest możliwośc zwiedzania oddziału i rozmowy z połozną.
 
Evelee - właśnie jakoś od 15-16 tygodnia zaczęły się u mnie takie bóle rozciągające i do tej pory dokuczają i trochę straszą
Tigla - coś mnie się pomieszało z dniami i badania mam jutro :-) taką sobie wybraliśmy datę, bo chcemy przy okazji zafundować sobie usg 3d/4d.
Robiła któraś z was?

Miss Cinname
- gratuluję 2 siusiaczków :-) Piękne imiona wybraliście ;-)

Onlyone
- kochana 3mam kciuki, żeby potrzymali maluchy jeszcze trochę, a Tobie się polepszyło. Mam nadzieję, że szczęścia trzymane w ramionach niedługo wynagrodzą Ci cały ten okres ciąży.

Pachnąca - świetnie, że badania ok i z maleństwami wszystko dobrze. Leż, leż i pachnij;-)
 
Miss Ciname - czuje sie raz lepiej raz gorzej z nastawieniem niestety na gorzej tzn. mam uczucie parcia na krocze, ale to chyba przez ta skrocona szyjke, poza tym wieczorami mam takie dusznosci jak bym miala 100 lat, nie wspominajac juz o zatkanym nosie. Dzisiaj mialam bardzo dobry dzien i poszlam spacerkiem po corke do przedszkola, cieszylam sie z tego spaceru jak glupia. Mam czasami ciagniecia w podbrzuszu, ale to chyba rozciagajace sie wiezadla w okolicach krocza. Przyspieszajace serce jest calkowicie normalne w ciazy, jedyne co mi powiedzial kardiolog to zwrocic uwage jak czesto to sie dzieje. Ja mam ciazowa tachykardie i cos tam jeszcze i mam to przewaznie wieczorem i w poludnie czyli wtedy kiedy leze i nic nie robie czyli tak ma byc.
Eevlee - ja na wiekszosc zajec chodzilam z mama, poniewaz maz byl w pracy, a fajnie jak ktos towarzyszy, bo u mnie np mielismy masaz ciezarnej i druga ososba sie przydaje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry