Marcikuk, twoje szkraby rosną pięknie i równo. Gratuluję, bo masz wiele powodów do radości :-)
Onlyone, kuruj się kochana. Dobrze, że już bliżej niż dalej do rozwiązania. Choróbsko w końcu odpuści. Odpoczywaj dużo i nawadniaj organizm.
Miss cinname, nie wiem jak to jest z przyczynami twardniejącego brzucha. Mi zdarzyło się to kilka dni temu. Brzuch zrobił się nagle twardy, napięty, jak by miał eksplodować. Nie miałam przy tym żadnych skurczów czy bóli, tylko dyskomfort z powodu rozciągniętej skóry. Trwało to ok. 30-40 min. Później przeszło. Nie zdarzyło mi się to już ani wcześniej ani później. Zaczęlam się zastanawiać jaka może być przyczyna, ale nie wykonywałam żadnego wysiłku tego dnia. Najadłam się co prawda ogórków konserwowych, ale nie wiem czy to po tym mnie tak wzdęło. Zaczełam szperać w internecie i szybko przestałam, bo tam znalazłam niestworzone rzeczy, łącznie ze zbliżającym się porodem, poronieniem itd. Przy najbliższej wizycie zapytam o to lekarza. A jakie Wy macie doświadczenia z tym twardniejącycm brzuchem?
Gienek, jak tam? Trzymasz się w trójpaku?