Margaret kciuki nadal zaciśnięte....no chyba, że juz tulisz maleństwa :-)
Eevlee za Ciebie też trzymam kciuki, niech maleństwa jeszcze w brzuszku posiedzą, przecież u mamusi w brzuszku najlepiej.
Sade na pewno będzie jakaś pomoc, chociaż zależy też na kogo się trafi, ja z synusiem miałam dużą pomoc, po porodzi byłam bardzo słaba, bo 2 nocki nieprzespane i nie było problemu żebym zostawiła im dzidziusia na noc, nawet jak rano przyszły i zobaczyły, że nadal śpię, to dały mi jeszcze trochę czasu na zregenerowanie sił, na drugą nockę jak mały mi płakał, bo nie umiałam karmić (płaskie sutki) to przyszła babeczka i pomogła mi, zapytała czy chce odpocząć to weźmie dziecko, ale nie chciałam....więc wszystko zależy na jaki dyżur trafimy.
trzymam kciuki