reklama

Ciąża bliźniacza

Oj Elala to faktycznie dobrze się zbiegło, że we wtorek masz cc. Nie będziesz się długo męczyć z cholestazą. Tak w zasadzie dzisiaj mamy już sobotę więc te 3 dni to jakoś wytrzymasz.

Ja o poranku już wykąpana i ubrana siedzę przy kompie. Bo co tu innego robić... Nie ma rozrywek w szpitalu. Nowej koleżanki nie dostałam więc póki co mam cały pokój tylko dla siebie.

Miłego dnia kobietki!!
 
reklama
Hej Marcysiowa ty cierpisz na szpitalna bezsennosc a u mnnie to to juz regula spaniel na raty. Leki chyba dzialaja bo swedzenie skory znacznie przeszlo:tak:. Ale rzeczywistosc zostanie zweryfikowana w niedziele jak bede miala wyniki z krwi. Dzis mam druga serie zastrzykiw pluckowych no I moge rodzic.
Zapisalam dzis rano blizniaki na nworodkowa sesje fotograficzna. Bylam w szoku jak fortografka zaproponowala termin 5-go czerwca ale poczytalam troche opinii I pogladalam fotki przez nia robione I rzeczywiscie te z najwczesniejszego okresu sa najslodsze. :happy:, A czy ty juz jestes odstawiona od lekow? jak sie czujesz?
 
Witajcie dziewczynki!

Z całego serducha gratuluję już rozpakowanym:) Pachnąca , Ty kochana wybiegłaś sporo przed szereg, byłam bardzo zaskoczona, że u Ciebie juz po:) Zazdroszczę i jeszcze raz gratuluję, tym bardziej,że jeśli dobrze pamietam miałyśmy jakoś ten sam termin albo bardzo bliski...
Elala, zazdroszczę terminu cc, to już tak bliziutko i bedziecie w komplecie:)

Ja podczytuję Was czasami, choć ostatnio z tym kiepsko bywało. Przeprowadzka do nowego domu przed nami, wciąż trwają ostatnie prace, a i ja zaliczyłam szpital z powodu śluzu zabarwionego krwią. Wczoraj mnie wypuścili, ale przed wyjsciem znowu zaczęłam podkrwawiać i tak przez cały czas z róznym natężeniem. Myślę, że to czop odchodzi, ale póki co żadne wielkie skurcze sie nie pojawiły, tylko ból podbrzusza kilka razy na dobę...
Termin przyjęcia do szpitala wyznaczyli mi na 5 czerwca, ale mam przeczucie, że do tego czasu rodzinka się zdązy powiększyć:)
Trzymam kciuki za nierozpakowane, a wszystkim rozpakowanym już jeszcze raz serdecznie gratuluję!!!
do przeczytania, kochane:)
 
Elala dobrze ze ta choleostaza dopiero teraz dala znac o sobie,najlepiej jakby w ogole jej nie bylo,no ale jeszcze chwila i bedziesz juz przytulac maluszki:-)

Wiosanka dobrze ze sie odzywasz,bo przeciez tez na wylocie jestes i moze jeszcze w maju sie zalapiesz,mam nadzieje ze jakis namiar do siebie ktorejs zostawilas w razie akcji.

Miss ja rowniez naleze do fanek Twojego bloga,z niecierpliwoscia czekam na kolejne wpisy,bo reke do pisania masz i to niezla:-)

Lilonka sliczne te Twoje smerfiki i za chwile 2 mce skoncza,super ze juz tam wszystko jak jestes sama ogarniasz a bable rosna jak na drozdzach:-)

Marcysiowa jeszcze troszke musisz pomeczyc sie w tym szpitalu ale licze ze i Tobie czas w miare szybko poleci:-)
 
Dzieki dziewczynki. Szpital bardzo przygnębia. No ale czego się dla dzieci nie robi.

Od wczoraj nie biore nospy. Magnez mi zostawili. Na dzisiejszym ktg widac male górki w moim zapisie czyli sie troszke napina. Za mało na zainteresowanie sie tym ale dla mnie to oznaka ze moge do 06.06 nie wytrzymac. Poza tym na 85% zaczal mi odchodzic czop. No nic. Walczymy dzielnie.
 
marcysiowa - trzymam kciuki!!!!
elala - będzie dobrze! ja też jakoś tak od 35tc miałam cholestazę. Najgorsze to swędzenie, ale to juz tylko kilka dni, a potem przytulisz dzieci i świat zawiruje.
CC to niezłe przeżycie, ale juz w kilka dni później człowiek pamięta tylko te miłe chwile :tak: i minki dzieciaczków wynagradzają wszystkie trudy! Kibicuję Wam mocno!

Dla mnie i męża czas teraz niesamowicie przyspieszył, w ciągu dnia jakos leci, ale najgorsze są nocki, kiedy dzieciaczki potrafią budzić się co 1-1,5h... a w związku z tym, że czasem w ciągu dnia jestem z dziećmi sama to nie mam nawet kiedy zaglądać na forum.

I nie martwcie się jesli dzieci na początku nie będą chciały/wiedziały jak ssać pierś. Ja tak naprawdę zaczęłam karmić piersią i rozkręcać laktację jak wróciłam do domu. Teraz w dzień serwuję mleczko z cycusia i trochę modyfikowanego z butli a w nocy odciągam, bo nie mam siły karmić ich piersią i butlę daje im wtedy mąż, a ja mogę tą godzinę czy dwie dłużej przykimać. W szpitalu na początku nie było jak, bo malcy w inkubatorze, a później mi nie bardzo wychodziło a pielęgniarki i tak karmiły butlą z takim smoczkiem którego oni w ogóle nie ssali, bo samo z niego ciekło...Ech... Dopiero w domu nauczyłam ich ssać ze smoczka Lovi, na początku masakra i łzy w oczach bo byli słabi i leniuszkowaci i nie chcieli się zassać, ale nabrali sił i ssą i cycka i z butli. A dzisiaj udało mi się nawet nakarmić ich obu równocześnie "spod pachy" :tak:
 
Ostatnia edycja:
Lilionka - jakie cudne Twoje Maluszki :)) I jak rosną :) Kurcze - po dzieciach widać jak czas szybko leci...
Marcysiowa - trzymam kciuki za 06.06!!!
Asiek - super że tak ładnie rozkręciłaś laktację - to tylko dowód na to że jak się chce to się da. Obawiam się waśnie tego karmienia, i wstawania w nocy - ale jak widać da się :) Pozdrawiam Was ciepło - wrzuć zdjęcie Maluszków :)
 
Wszytkim mamusiom - tym w trójpaczkach i tym rozpakowanym wszystkiego naj :-) Samych szczęśliwych chwil z maluszkami, nawet jeśli płaczą po nocach :-)

Różyczko - nie masz co na zapas się bać nocek, zobaczysz jakie będA Twoje szkraby. U mnie nocki od początku książkowe - pobudki co 2,5-3,5 godziny. Dopiero dziś zaliczyliśmy podwójnie nieprzespaną - taki bonus na dzień matki ;-)
 
i ja życzę wszystkiego co najlepsze wszystkim mamusiom - tym co mają już swoje skarbki do tulenia i tym co cieszą się nimi w brzuszku :-)

zyczenia.jpg
 

Załączniki

  • zyczenia.jpg
    zyczenia.jpg
    28,5 KB · Wyświetleń: 122
reklama
Dzięki za życzenia i również życzę wszystkiego najlepszego aktualnym mamusiom i tym w trójpakach.

A co do opieki nad dzieciakami to naprawdę nie ma się co bać. Co prawda nie oszukujmy się, że to super łatwe, bo to w końcu dwójka do obrobienia, ale nie taki diabeł straszny jak go malują:tak:. Naprawdę szybko bliźniacze mamy to wszystko szybko ogarniają i dochodzą do rutyny.
Ja aktualnie siedzę i bujam nogą dwa szkraby w bujakach (mąż w pracy na 24 godziny to trzeba sobie radzić:-D).
Chyba wchodzimy w pierwszy skok rozwojowy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry