reklama

Ciąża bliźniacza

Zenia mam nadzieje ze chlopcy zaraz zalapia cycka i nie bedziesz sie denerwowac ale tez slyszalam o tych butelkach co maja smoczka na ksztalt piersi i dzieci nie odrzucaja cycka po takim butelkowym karmieniu.jak to mowia tylko spokoj nas uratuje wiec spokojnie bedzie dobrze:-)

Gloriane to trzymaj sie jak najdluzej w trojpaku,dzis bylam na ktg i jakies 3 male skurcze byly tylko ja czulam to jako napiecie brzucha, czy Ty jak przyjmujesz ten fenek to tez masz jakies skurcze czy cisza?

Trzymam kciuki za Wasze wtorkowe wizyty:-)

Ja sie kurde boje ze jak odstawia mi ten fenek jak pojde w poniedzialek do szpitala to juz sie zacznie,w ogole mam stracha za kazdym razem jak mam ktg ze te cholerne skurcze beda.masakra jakas u mnie to chyba zamiast syndrom bialego fartucha to jest syndrom ktg hehe
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pozdrowienia dla wszystkich mam rozpakowanych już. :-) Też bym chciała mieć już bąbelki przy sobie ,ale jeszcze kupa czasu :)

Za tydzień w poniedziałek wizyta. Mam pytanie czy po tabletkach z żelazem robiło wam się słabo? Ma ktoś doświadczenie z tym ?:):cool:
 
Witam,witam!Tak patrzę,że zenia urodziła jak miała taki suwaczek jak mój,więc może dzisiaj moja kolej:confused:pewnie nie ale nadzieja umiera ostatnia:sorry2:Maluszki już naprawdę mają ciasno bo wypychają się coraz bardziej,bidulki takie pogniecione.
 
Multimama trzymam kciuki aby to był dzisiejszy dzień &&&&&&&&&&&&&

A ja mam w waszych stronach rodzine :tak:

Mnie w nocy znów te cholerne skurcze męczyły, do tego co chwila na siusiu chodziłam, a przy takim skurczu ciężko się chodziło, mam jednak nadzieję, że do wtorku nic się bardziej nie rozkręci.
 
Nie nie ja za rekordy dziękuję:no:Schodów nie mam ale chyba zrobię sobie dzisiaj dłuuuugi spacerek nad morze z synkiem i tam mi na pewno ruchu nie zabraknie:tak:może wtedy coś się ruszy:-)Bibianko a gdzie mieszka Twoja rodzina dokładnie?
 
reklama
Multimama to dokładnie rodzinka męża i oni mieszkają w takiej wiosce Rudka koło Sieniawy, ale część rodziny mieszka w Biłgoraju, ale ja to ich w ogóle nie znam, mąż też nie widziałam ich tylko raz na pogrzebie jego babci, wiem, że jeden dalszy kuzyn gra w siatkówkę, ale nie znam nazwiska :baffled:

Trzymam kciuki aby po spacerku coś się ruszyło :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry