Dziewczyny, cudne te Wasze Maluchy,
mam pytanie odnośnie ktg, czy u Was tez tak trudno wylapac te serduszka i tak ustawić żeby nie znikaly na zapisie, u mnie to jest jakis horror, już mnie położne szerokim łukiem omijają żeby nie musiały mnie podłączac a ostatnio mój mąż już siedzi przy mnie i trzyma peloty. Poza tym jeszcze słabo mi się robi jak się kłade w takiej pozycji.
mam pytanie odnośnie ktg, czy u Was tez tak trudno wylapac te serduszka i tak ustawić żeby nie znikaly na zapisie, u mnie to jest jakis horror, już mnie położne szerokim łukiem omijają żeby nie musiały mnie podłączac a ostatnio mój mąż już siedzi przy mnie i trzyma peloty. Poza tym jeszcze słabo mi się robi jak się kłade w takiej pozycji.
także wydaje mi się,że mają tam słaby sprzęt i położne nie mają "dobrej" ręki
) tak palcami potrafia wyczuc gdzie glowka, gdzie plecy, ze zeby sprawdzic serduszka to wiedza gdzie przylozyc peloty i takie przenosne male aparaty do sluchania serca.