milla76, te skurcze o których piszesz to chyba Braxtona Hiksa. Ja je mam od 20tc. Nie są bolesne, choć nieprzyjemne. Wlasnie wtedy macica tak twardnieje, az można dokładnie stiwerdzić gdzie się kończy a gdzie zaczyna :-). Mi lekarka powiedziała, ze to normalne, szczególnie przy bliźniakach one pojawiają się wcześnie. Ja teraz mam je codziennie. Bywaly takie okresy, ze miałam je po 7-8 razy na godzine, co już zaczęlo mnie martwić. Ale jak na razie nie wplynęly na szyjke wiec po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić. No i odpoczywać dużo. Jak sobie zrobie taki dzień nic nierobienia, to mi się rzadziej spina.