Dobrze słyszeć, że u Was dziewczyny wszystko w porządku.
Gotadora - śliczne maleństwa, Martusia ma piękne włoski, jak na dziewczynkę przystało. Dobrze, że już jesteście w domu, co u siebie to u siebie. No i nie masz już żadnych problemów ze współlokatorkami jak w szpitalu.
Ja dzisiaj odpoczywam, bo poszłam do pracy (wczoraj miałam urlop). Tak właśnie mam, że jak jestem w domu, to bardziej się męczę, bo się więcej ruszam, zwłaszcza przy synku. Dlatego wiem, co czuje
Justynia882. Ja już teraz czasem wysiadam, mimo, że jeszcze tyle przede mną. Czasem muszę się położyć na chwilę, żeby dojść do siebie...
Jeżeli chodzi o wózek to ja szukam takiego gdzie będą dzieci obok siebie - nie mam problemu z wąskimi przejściami w domu. Na pewno chcę skrętnych kółek z przodu i najlepiej gdyby gondole były sztywne (nie takie nosidełka dokładane) i gondole i spacerówki miały osobne budki. Przy takich wymaganiach zostaje mi niewielki wybór. Na początku była załamka, bo znajdywałam tylko jakieś mega wypasione modele po 6200 zł np, albo "tańszy" po 4000. Oczywiście używanych nie ma :-( Boję się natomiast kupować takich po 1500 zł (nowe) bo dla syna kupiliśmy właśnie polski niedrogi wózek i okazał się bardzo tandetny.
Na szczęście oprócz wózka inne rzeczy dokupimy tylko po sztuce, bo resztę mam właśnie po synku.
No chyba, że ciuszki dla dziewczynki (na co w cichości ducha liczę)