Dziewczyny, nie dajcie się nastraszyć lekarzowi albo sorki, ze to powiem, głupiej koleżance. Ciąża bliżniacza to nie wyrok, no nie w dzisiejszych czasach! Rozne wielkości pęcherzyków na tak wczesnym etapie o niczym nie świadczą. A gadanie koleżanki, ze ciąza blizniacza jest straszna i trudna, no super koleżanka, normalnie "ciocia dobra rada", zero wyczucia. Nie jedna się więcej namęczy przy pojednyńczej niż my przy bliźniakach. Ja naszczęscie mam super lekarza, który zawsze mnie optymizmem napawa a nie doluje niepotrzebnie. Ostatnio mi nawet powiedziała, ze dużo jest lekarzy, którzy lubią nastraszyć pacjentkę ale mało jest takich, którzy mają odwagę jej nie nastraszyć. Oczywiście, ciąza blizniacza to ciąza podwyższonego ryzyka, ale dostępna teraz opieka jest na wysokim poziomie i przecież rodzą się zdrowe, duże bliźniaki. Przejrzyjscie wątek to same się przekonacie, co rusz to ladniejsze fotki ślicznych bąbelkwó:-) Nie dajcie się zdolowac nikomu, trza chodzić do lekarza regulanie, dbać o siebie i będzie dobrze.