Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witajcie dziewczyny!
Jestem tu nowa. U mnie rozpoczął się właśnie 11 tydzień ciąży blizniaczej (dwujajowej) i chciałabym do Was dołączyć. Mam już 13-letnią córkę. Bardzo chcieliśmy mieć więcej dzieci i fajnie się złożyło, że będą blizniaki, jednak lekarz do którego chodzę (bardzo dobry i doświadczony specjalista) ciągle powtarza, że na tym etapie jest wszystko dobrze, ale co będzie to nie wiadomo. Wokół też mam sporo takich przypadków utraty ciąż mnogich w 20-tym tygodniu i pózniej. Szczerze powiedziawszy odbiera mi to trochę radość i pewność tego, że wszystko dobrze się skończy. Dr kazał bardzo oszczędzać się, nie chodzić do pracy. Okazało się jednak, że nie jest to takie proste, bo jeśli pójdę na zwolnienie to mój powrót po ciąży stoi pod znakiem zapytania. Chodzę więc i mam nadzieję, że nie zaszkodzę tym maluszkom. Całe szczęście, że jest to lekka praca biurowa i tylko 4-5 godzin dziennie. Czytając Wasze posty o zaawansowanych ciążach i informacje o urodzonych, donoszonych maluszkach napawa to optymizmem. Czy Wasi lekarze też mają takie podejście?



Witajcie dziewczyny!
Jestem tu nowa. U mnie rozpoczął się właśnie 11 tydzień ciąży blizniaczej (dwujajowej) i chciałabym do Was dołączyć. Mam już 13-letnią córkę. Bardzo chcieliśmy mieć więcej dzieci i fajnie się złożyło, że będą blizniaki, jednak lekarz do którego chodzę (bardzo dobry i doświadczony specjalista) ciągle powtarza, że na tym etapie jest wszystko dobrze, ale co będzie to nie wiadomo. Wokół też mam sporo takich przypadków utraty ciąż mnogich w 20-tym tygodniu i pózniej. Szczerze powiedziawszy odbiera mi to trochę radość i pewność tego, że wszystko dobrze się skończy. Dr kazał bardzo oszczędzać się, nie chodzić do pracy. Okazało się jednak, że nie jest to takie proste, bo jeśli pójdę na zwolnienie to mój powrót po ciąży stoi pod znakiem zapytania. Chodzę więc i mam nadzieję, że nie zaszkodzę tym maluszkom. Całe szczęście, że jest to lekka praca biurowa i tylko 4-5 godzin dziennie. Czytając Wasze posty o zaawansowanych ciążach i informacje o urodzonych, donoszonych maluszkach napawa to optymizmem. Czy Wasi lekarze też mają takie podejście?