Rila- powiedzial ze w szpitalu bede pod jego opieka wiec wszystko sprawdzi i mnie zbada, poda leki i sprawdzi jak na nie reaguje. Wiec pewnie szyjke zbada za pomoca usg a nie palcami jak to zrobil ostatnio.
Ja wiem ze zle zrobilam chodzac do lekarza ktory jest tzw. Dojezdny i jest tylko raz w tygodniu, ma gabinet ale w nim nie ma usg wiec on nawet nie ma pola do popisu przy badaniach. Polozna zmienia sie juz 5 raz odkad tam chodze. Ona tylko wazy, mierzy cisnienie i po robocie. Lekarz tez szybciutko bo jest od 17 ( 17:30) do 19-20 a pacjentek mnostwo. Cale szczescie ze tylko ja jestem jego ciezarna pacjentka to wchodze bez kolejki ale i tak czuje ze cala ta przychodnia to jeden wielki balagan

lekarz jest mily, zawsze porozmawia, doradzi itd ale pewnie lepiej bym sie czula gdyby to on byl tam stalym lekarzem:/
Teraz za pozno by zmienic lekarza a po za tym to chyba nie jego wina ze ma takie warunki w pracy :/ ehh...
Chyba jak wroce ze szpitala to zaczne prac i prasowac poki jeszcze w miare bede mogla stac ( siedziec). Teraz mam 24 tc, pojde do szpitala to bedzie 25 a jak wroce to juz 26 tc wiec chyba czas dobry..
Jakos opadam z sil, nie mam apetytu ani nic . Jedynie co sprawia ze sie usmiecham sama do siebie to kopniecie moich dzieci, wtedy mysle ze one mi przypominaja ze robie to dla nich.
Jeju placze jak glupia- hormony chyba daja znac;(