Kamilasze - czekam na Twoja relacje z Żelaznej, bede bardzo wdzięczna jesli podzielisz sie info i wrażeniami. Trzymam kciuki by wszystko potoczyło sie zgodnie z Twoimi oczekiwaniami.
Ja brałam żelazo w 1. ciazy. Cos na Sorb... chyba. I ponieważ po pierwszej dawne wciąż wyniki spadały, miałam podniesiona. Brałam prawie do samego końca. Problemów z zoladkiem nie pamietam, za to pamietam mega zaparcia. Jadlam buraczki kilogramami, to pomagało.
Milla - ja pisze głownie z telefonu, czasami z tabletu, a tutaj pole manewru mam bardzo ograniczone raczej.