Anulfka - jak wszystko się w końcu unormuje to będziecie już tak wszyscy silni, że żadne "zwyczajne" problemy, którymi my będziemy zaprzątać sobie głowy dla Was nie będą straszne. To co teraz przechodzicie bardzo umocni Waszą czwórkę na całe życie i na pewno nie będzie to tylko taka "zwykła" więź, która łączy rodziców i dzieci. Grunt, żeby to jakoś przetrwać. Wspierajcie się z mężem nawzajem i bądźcie silni dla swoich dzieci, a w swoim czasie wszystko wyjdzie na prostą.