Apropo's podwiązywania jajowodów i usuwania macicy. Leżałam na patologii z dziewczyną lat 23, w piątej ciąży (!), cztery poprzednie zakończone cesarką i ta piąta również musiała się tak zakończyć. Dziewczyna miała macicę "jak papier" (tak mówili lekarze). Na każdym obchodzie jej truli, że kolejna ciąża ją zabije, że absolutnie nie może sobie pozwolić na kolejne dziecko. Ona nie chciała mieć więcej dzieci i błagała żeby podczas cc usunęli jej macice lub podwiązali jajowody. Jej ojciec poszedł do ordynatora, proponował kasę. Nic z tego. Nie zgodzili się absolutnie i jeszcze ojciec dostał opr że takie rzeczy proponuje. Lekarz powiedział, że latem to on woli na ryby pojechać niż się po sądach włóczyć. Z jednej strony mówili, że absolutnie żadnych więcej dzieci, a z drugiej (jak prosiła o usunięcie macicy), że jest młoda i co będzie jak za 10 lat postanowi jednak mieć dziecko? Ona z płaczem mówiła, że nigdy więcej ale pozostali głusi. A wydawałoby się, że w jej przypadku są wskazania medyczne. Niestety nie. Więc czasami nawet i kasa nie pomoże. Zależy na kogo się trafi. Tylko czekać teraz, że ona znowu będzie w ciąży. Ciekawe co wtedy zrobią jak trafi do nich na patologię. Usuną macicę razem z dzieckiem?? Bo donosić ciąży nie ma szans.