reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
No to masakra gdzies 13.10 moze 13.20 juz mnie karetka wiozla. Bo pode mna kaluza wody z krwia sie zrobila :(

A narazie to chyba nerwy dzialaja bo taka rozbudzona jestem, leze na ginekologii i nie wiem co z dziewczynkami. Dopiero jak maz zadzwoni to cos moze sie dowiem. Elena jest w gorszym stanie bo to jej lozysko zaczelo sie odklejac... Ja nigdy tak sie nie balam
 
Jak do szpitala podjechalismy to zrobili ekspres usg, stwierdzili pekniecie pecherza i odklejanie sie lozyska. Chcieli mnie uspic ale ja tak zaczelam histeryzowac, ze nie jadlam sniadania ze mozemy zrobic zzo bo inaczej sie nie obudze ze w koncu sie zgodzili. Zadzwonili do bydg ze wczesniaki z 25tc, cewnik, przebranie, znieczulenie i ciecie. Nawet dobrze nie zorientowalam sie co i jak a juz mnie na ginekologie wiezili
 
Dziwne bo 2część postu dopiero teraz mi się pojawiła. Nieważne. Musi być ok. Nie ma innej opcji. 7 ptk to dobry wynik. Mój obecny 7 latek też miał, 7 bo ciężki miałam poród i się zdrowo rozwija. Musi być ok. A który to był tydzień? 25? Bo na tel nie widzę
 
reklama
Nojo oni mowia ze 25 ale na suwaczku jest 25 i 6dni czyli koniec 26 by wychodzilo. Ponoc wszystkiemu winna cukrzyca. Neonatolog powiedziala ze dziewczyny mimo ze duze maja niewielkie szanse :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry