NOJO- ciesze sie, ze mogłam choć troche pomoc
Ja po fakcie to widziałam same sygnały ostrzegawcze - niania mojego synka mówiła mi od tygodnia, ze brzuch mi sie bardzo obniżył i zmieniły rysy twarzy i ze urodzę niedługo. A ja swoje, ze mam cc na 38tc i donosze. Na kilka dni przed porodem ciagle spalam. Wszystko podobnie jak przy pierworodnym, a ja ślepa i głucha.
Zazdroszczę Wam tego profilaktycznego podawania sterydow. Moi lekarze i szpital, w ktorym rodzilam sa temu przeciwni. Światowe 'trendy' odeszły od tego, podaje sie jak jest zagrożenie porodem przedwczesnym. To ja juz wole oldschoolowe podejście.
Mi podali sterydy jak dojechalam do szpitala, po ktg które ujawniło, ze porod trwa. Ale 40 min pozniej juz urodziłam.
Musisz swoje w głowie przepracować, te żale, dołki, rozczarowanie.
Bycie mama wczesniakow to wyróżnienie

Zobaczysz jak maluchy sa cudownie waleczne, jak dzielnie sobie radzą, a przecież sa takie malutkie. Duma Cie bedzie rozbierać.
Na forum sa dziewczyny, które rodziły w 25/26 tygodniu, takie które straciły jedno dziecko przez skrajne wcześniactwo. I dziewczyny sa mega dzielne, silne i poprostu zajebiste
Teraz najwazniejsze to by Karolinka szybko poradziła sobie z zapaleniem płuc. Głowa do góry

Juz jestes mama i teraz czas byc tak dzielna jak Twoje dziewczyny
