reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Raptus ja wyladowalam z krwawieniami w 6tc i lezalam w szpitalu na podtrzymaniu ciazy. Doatawalam zastrzyki i konskie dawki lekow. Lezalam dwa tyg. Nie moglam wstawac ani nic..potem w domu lezalam dlugo... pozniej przeszlo to mialam takie mdlosci i wymioty i myslalam ze sie przekrece. Pozniej znow z plamieniami wyladowalam w szpitalu i lezalam tydzien i potem w domu lezenie...wiekszosc tygodni musialam lezec...
 
Ja zaczelam brac leki po punkcji tj: luteina 600 mg dopochwowo, 200 mg lutke doustna ale to bralam sama i bralam dupka... oprocz tego bralam fragmin pierw 2,5 tys a potem 5 tys., nospa, magnez, witaminy, no i bralam zastrzyki z kaprogestu

Miedzy krawieniami nie plamilam.. mialam krwawienie, potem leki i bylo ok i po jakims czasie znow...

Raz zwiekszalam leki a raz zmniejszalam w zaleznosci jak bylo po wizycie u gina... ale duzo czasu musialam lezec..nawet pod koniec ciazy bo szyjka mi sie skracala i tu lezalam ok 2 miesiecy

Miedzy czasie bylam w szpitalu bo mialam takie mdlosci i wymioty ze myslalam ze sie przekrece, wiec kroplowki nawadniajace itp jak bywalam w szpitalu to mialam kroplowki z magnezem i nospa itp... pod koniec dusznosci i tlen itp... ale to juz dluga historia...

Wiec moja ciaza nie nalezala do latwych... i nawet sam koniec byl ciezki, i powiklania przy cc i po cc..
 
Kochane a tu znowu cisza. Mam nadzieje ze wasze ciaze przebiegaja spokojnie. U mnie ostatni dzien i jutro o 7:30 mam stawic sie do szpitala na cc. Juz nie moge sie doczekac bo te pare ostatnich tygodni bylo juz bardzo ciezkie. Dziewczyny szalaly na calego. Ale udalo sie dotrwac do 38tc, dziewczynki 2 tygodnie temu wazyly po 2700g takze jestem szczesliwa. Pozdrawiam was cieplo. Trzymajcie sie dzielnie i coby dzieciaczki jak najdluzej siedzialy w brzuszkach:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry