reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Ja cały czas w szpitalu, na sali połowa dziewczyn już urodziła, a nowe jakoś mało rozmowne. Lista moich leków jest ogromna: Adalat 4x1, Spazmolina 3x1, dupek 3x2, relanium 3x1, magnez w kroplowce 1 dziennie - leci jakieś 4 h, magnez w tabletce 3x1, żelazo 1x1, witaminy inne 6 szt dziennie. Masakra generalnie. Już się nie szykuje do wyjścia bo wiem że zostanę tu do końca. Dzieciaki mają coraz mniej miejsca więc już się bardziej rozpychaja niż kopią :-)
 
Ojej to naprawde lista lekow dluga... nawet relanium.. no ale najwazniejsze teraz dzieciaczki i mama jakos wytrzyma to wszystko.. bedzie dobrze, musi byc. Powodzenia Ania, duzo sily i wytrwalisci ;)
 
Widzę ze tu same mamusie które maja bliżej jak dalej ;) My dopiero 17tyd. Tak czytam i aż sie boje co mnie czeka, narazie nic nie dusi przy spaniu chociaz w nocy kręcę sie raz w tą raz w tą ;)
 
Jjka to zes pocieszyla.... no ale nastawiam sie ze bedzie coraz trudniej bo brzucho rosnie z dnia na dzien.. jeszcze nie byl taki duzy a juz bylo ciezkawo.. wiec jakos sie to przezyje ;)

No mi się smiac chcialo jak ktos mi wtedy mowil, ze ciaza to najpiekniejszy okres w zyciu kobiety.
Ale teraz wspominam to z sentymentem jako cudowny czas, nawet pomimi tych wszystkich dolegliwosci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry