Heda
Fanka BB :)
Ja sobie odpuściłem wizyty u neonatologa właśnie że względu na ta krew z żyły brrr...Dużo o tym czytałam, ale mamy kontrole u neonatologa, który 27 lat był ordynatorem i on przed każdą wizytą daje nam skierowanie na morfo. Do tej pory było nawet ok, krew pobierali z palca. i po ostatnim badaniu, też pobieranym z palca, dziewczynce wyszła dolna granica. doktor stwierdził, że na następną wizytę trzeba pobrać z żyły, bo z palca wyniki są zaniżone (to w labo tego nie wiedzą? tylko z palca biorą). I już dwa tygodnie temu zaczęliśmy podawać actiferol start. Na początku nie mogły zrobić kupy, ale wszystko wróciło do normy.
Na najbliższej wizycie doktor ma zdecydować, czy będziemy podawać dawkę leczniczą żelaza na receptę...
Oczywiście stosuję się do zaleceń dr, bo przyznam ufam mu, jest doświadczonym i cenionym specjalistą. Ale naczytałam się o transfuzjach krwi u wcześniaków i już mi słabo na samą myśl...
Czyli do 10 tygodnia żelazo powinno wrócić do "normalnego" poziomu? U nas 6 tydzień, dzieci przybrały, jedno 1kg, drugie 1,2 kg (ok 200g tygodniowo). I właśnie doktor zlecił nam podawanie żelaza przez te "szybkie" przyrosty wagi.
Mieliśmy tego mnóstwo i już nie chciało nam się jeździć prawie godzinę w jedna stronę. Wystarczył nam pediatra, kupa rehabilitacji i innych wizyty kontrolnych.
Ale ja tak mam że do końca nie ufam lekarzom, więc nie widziałam potrzeby robienia tych badań co 2-3tyg. Tylko po to by zaspokoić ciekawość lekarza.
znaleźliśmy większe mieszkanie i przeprowadzamy się w Sylwestra 
Poczekamy do połówkowych i zaczniemy się rozglądać za nowym autem
mam nadzieję, że to oznacza tylko, że ułożyły się maluchy jeden za drugim
tylko nie wiem czy na tak wczesnym etapie to takie widoczne by było...
czego Tobie nie życzę oczywiście 
to jeszcze trochę mi zostało, ale z dnia na dzień coraz bliżej spotkania z naszymi kochanymi bliźniakami