U nas problem ze spacerami polega na tym, ze oprocz blizniakow mam jeszcze dwulatka i sama nie daje rady z nimi wychodzic. Spacerujemy tylko w weekendy, maz z dwulatkiem wychodzi co drugi dzien po pracy zeby sie przewietrzyl. Moi chlopcy raczej nie spia na spacerach, nawet jak wychodze na 2h, to jeden potrafi przysnac na troche, a drugi sie we mnie wpatruje, jak ciele w malowane wrotaU nas na synchronizację najlepsze były drzemki na spacerze. W wózku zawsze padały momentalnie. Teraz jak mają prawie 2 lata jedna drugą budzi jak się wyśpi i mi ten problem odchodzi. Czasem jak mają taki dzień że jedna zasypia o 12 jak zwykle a druga nie i dopiero ok 14 jest zmęczona to ja wymiekam. Bo nawet nie.ma jak wyjść do śmieci czy sklepu po chleb. A ta godzinka jak śpią razem.to wybawienie w momencie jak jestem z nimi sama przez kilka tygodni.