Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Chcieli mnie trochę popędzać - a to do urzędu, a to na pocztę, ale wcześniej padło pytanie ,,czy dam radę''. To ja na to, że nie, muszę leżeć. A co tam. Pewnie i nie byłoby mi lekko tam dojść, a jeszcze może kolejki by były. Pojechałam do apteki i tam ledwo zrobiłam zakupy. Na dodatek jakiś dziadek by we mnie wjechał
wymusił pierwszeństwo, musiałam hamować, a on to zachowywał się tak jakby w ogóle mnie nie widział

Wyobraziłam sobie teraz jeszcze stłuczkę, czekanie na policję lub użeranie się z tym dziadkiem, koszmar...
mąż za to zobaczył, że nie są to takie lekkie sprawy 
ale napewno po tej wizycie juz cos ruszy bo odstawi mi fenoterol wiec chyba juz pomalutki poród pójdzie to przodu 

ale jeśli o mnie chodzi to mi sie nie spieszy, a niech chłopkai rosną 

ale by były jaj jakbym urodziła w 40 tygodniu bliźniaki po 3500g i to w dodatku SN. Moich poprzednich chłopców urodziła w 40 tygodniu, chyba moim powołaniem jest rodzic dzieci.
W czwartek się dowiem u dr jakie plany pourlopowe ma wobec mnie
o ile można cokolwiek ustalić
Na pewno źle się dzieje jak to miałoby się nie przydać, ale myślę, że źle jest nic nie mieć. I tak źle i tak nie dobrze, każdy robi jak mu pasuje. Najlepiej to wszystko przygotować, szczęśliwie urodzić
i tylko w taki właśnie scenariusz wierzyć:-)