Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
wlaśnie wrócilam od lekarza, podejrzewa cholestaze, jeżeli wyniki krwi to potwierdzą rozwiąże ciąże w przyszłym tygodniu przez cc:-(
dziewczynki ważą po ok 2100g, wszystko z nimi ok.
MM ja również mam podejrzenie cholestazy. Dzisiaj oddawałam krew, czekam do poniedziałku na wyniki. Mi powiedział lekarz, że jeżeli się potwierdzi diagnoza to koło 36-37 tygodnia rozwiązanie.
Teraz jestem w 29 tyg. i 5 dni, wczoraj dziewczynki ważyły około 1500 g. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Trzymam również kciuki za Ciebie i Twoje dzieciaczki !
Hej dziewczyny. Wczoraj po 21 na ktg miałam skurcze nawet po 100 położne wpadły w panikę i wezwaly lekarza. Na badaniu wyszło ze jest ok. Ale rano jak ordynator zobaczył to ktg to powiedział do badania i nic nie jeść. Chwilę potem było badanie a tam usłyszałam- szyjka zgładzona, robimy cc. Podpisałam papiery ....a o 10już byłam na stole. Dziewczynki urodziły się tak: Oliwia o10.23 48cm waga2250g i 9pkt.za kolor skory ten 1mniej. Amelia 10.25 2400g 48cm i 10pkt. Mąż wpadł w szal tacięrzynstwa..nie mógł się nacieszyć nimi a każda była gdzie indziej. Oliwka przez 2godz.była pod jakimś kocem grzewczym O 16 mąż przywozl je obie- jesteśmy najszczęśliwsi na świecie Jak przestało działać znieczulenie to myślałam ze umrę z bólu, ale położne szybko zareagowaly i dały mi jakiś lek dożylny. Niestety nie zadziałał, były łzy i strach mojego męża. Przyszła znowu położna i dala co innego bo powiedziała ze czasem ludzie reaguja na leki jak na wodę. Ten drugi już pomogł Po 15 min. jak Mąż przywiózł obie kruszynki to wszystko inne przestało dla mnie istnieć. Potem bardzo miła położna dala mi jeszcze jeden magiczny zastrzyk docelowo na noc, jak to stwierdziła póki jest na zmianie żebym potem sie nie męczyłaSama cesarkę wspominam miło. Lewatywa nic nie bolała...smiałam sie jeszcze siedząc na wc ze brakuje mi tylko gazety do poczytaniahi potem na jakimś łóżku mnie przygotowywali, zbadali na ktg tętno dzieci, dali mi jakieś 2 kroplowki. I założyli cewnik...praktycznie nic nie bolałoa stracha przed tym miałam mega. I heja na stół operacyjny. Tam było ludzi jak mrówek chyba z 10 i zaczęli mnie przygotowywac do operacji. Znieczulenie miałam od pasa w dól i nic wkłucie nie bolało. Potem cc i trwało wszystko 30min. Najważniejszym momentem było usłyszenie pierwszego płaczu- wtedy zaczęłam płakać jak dziecko. Potem miła obsługa położnych i jestem bardzo z tego zadowolona. Ale powiem co było w tym wszystkim najważniejsze- ze mimo tego ze nie ciął mnie mój gin to cieła mnie siostra przyjaciela męża wtedy już sie czułam tak bezpieczna ze miałam mega humor na tej sali porodowej I sumiennie przyznaję że cc to nic strasznego. Wolę to niż naturalny. Bo tak to sie człowiek tyle nie męczy Co najwyżej czuje skurcze macicy bo dali mi ta okscytozyne
Tutaj macie zdjęcia dziewczynek https://www.babyboom.pl/forum/marze...-bez-komentarzy-48058/index2.html#post6621893
Ja tez mialam cholestaze w ciazy z blizniakami co napewno bylo powodem przedwczesnego porodu w 34,3 tygodniu. Ale w angielskich szpitalach oczywiscie do tego nie doszli tyle ze mi sie udalo urodzic naturalnie. gratuluje milutka
wzruszylam się historią Milutka Virtualna: trzymaj się, mi pomaga mokry ręcznik (zimny) przykładany na swędzące miejsca (czyli wszędzie)
zapomniałam wam powiedzieć, że wczoraj opuścilam łóżko