Czesc dziewczyny, chcialam zapytac Was o jedna rzecz...
jestem teraz w 11 tyg ciazy.
od niedzieli mam takie bole/skorcze ,ze w niedziele trafilam na ER do szpitala. :-(
usg w niedziele nie zrobili(bo w niedziele klinika jest zamknieta), pobrali probke moczu i wykryli bakterie, ktore wskazuja na infekcje pecherza (chociaz nie mam zadnych objawow zaplenia pecherza). dostalam bezpieczny dla ciazy antybiotyk i poszlam do domu. na dzien dzisiejszy bolu juz nie ma ae non stop mi sie brzuch napina i twardnieje... wczoraj mialam usg i zdzieciaczkami jak najbardziej wporzadku, nie znalezli tezn na usg przyczyny bolu ,twardnien itp. powiedzieli ze nie widza nic nipokojacego.
wizyta u ginekologa jest tu niemozliwa,wiec skonultowac sie nie moge . powiedzialam o tym mojej poloznej, ale jakos specjalnie na to niezareagowala...
czy ktorac z was tez miala twardnienie brzucha tak wczesnie? lub zapalenie pecherza z takimi objawami?? pozdrawoiam i sorry,ze sie tak rozpisalam :-(