Ewcia nie załamuj się. To zupełnie nowa sytuacja i zawsze są jakies obawy czy sobie poradzimy, ale na pewno dziecko będzie Cię kochało!!! W pierwszą ciążę, którą niestety poroniłam zaszłam nieplanowanie. Były łzy, mysli że nie dam rady (byłam w polowie studiów), bałam się o sytuację materialną. Z czasem przyszły radość i wiara że będzie dobrze i właśnie wtedy straciłam dzidzię. Bardzo to przeżyłam i wyrzucałama sobie, że to z powodu moich nerwów, że może dzidzia czuła się niechciana. O drugiej ciąży marzyłam codziennie prawie dwa lata. Ty masz stabilną sytuację, partnera, ktory też pragnie dziecka więc musi być dobrze. Może rzeczywiście udaj się do psychologa żeby się wygadać, wypłakać jeśli nie masz innej bliskiej osoby.
