Ewa ja tez sie dosc dziwnie czulam z moja ciaza, chociaz cieszylam sie, ale nie pawalam od poczatku wielka miloscia, nie czytalam ksiazek do brzuszka itd. Po prostu bylo to dla mnie niecodzienne i dziwne.
Teraz moge powiedziec, ze ciaza to byl przepiekny okres mojego zycia, idz na zakupy, poogladaj male ciuszki, zabaweczki, poszastaj troche kasa, zacznij przystrajac pokoik/kacik dla malucha, to wszystko przychodzi z czasem.
pod koniec ciazy nie moglam sie juz doczekac i zawsze sie zastanawialam jak moj syn bedzie wygladal , kiedy juz sie urodzil nie plakalam, chociaz myslalam, ze napewno bede plakac, ale bylam tak szczesliwa, i taka radosna, i wiedzialam, ze to jest teraz cel mojego zycia.
Pewnie Twoja milosc pojawi sie z czasem, bycie mama to zmiana o 360 stopni i ja podejrzewam, ze obawiasz sie, ze teraz dziecko bedzie na pierwszym miejscu, a Twoje potrzeby odsuna sie w cien, ze skoncza sie imprezy itd. Czy to nie o to chodzi Ewo?