HEJ
U nas upały zelżały ale dalej ze mnie leci. W domu wilgoć a mała lepiąca. Mówcie sobie co chcecie a ja się tego spania na boczku boję. Julka nic sobie z tego nie robi i uparcie an boczek się przewala. Jedyne kiedy śpi na pleckach to po nakarmieniu. Chyba w nie pozwala.

Piorę od wczoraj. J tak się poci w nocy, ze jestem mokra. Mam wrażenie ze w chałupie wszystko potem wali. Wietrze, piorę kołdry, poduszki,jaski , pościele i ręczniki.
Dawno nie było tylu ludzi w Ustce. Kuźwa.. 40 minut szukaliśmy miejsca do parkowania a na plaży nie ma gdzie koca położyć. W wodzie ludzie wpadają na siebie. Koszmar.
Kiedyś miałam swoje miejsca na dzikich plażach gdzie ludź od ludzia było oddalony o ok 10 m. Teraz ludzie są wszędzie ...Poznań , Warszawaka, Opole, Wrocek , Sosnowiec i Katowice.Na plaży wrzask dzieciaków i krzyki dorosłych oraz czuć stary przesmażony olej.
Julia pełza. Normalnie dziecko żabkuje nóżkami i się przemieszcza po podłodze.
Majuska - oczywiździe,że ja naciskam na pedał tylko za miastem. Ogólnie to na co dzień szybko nie jeżdżę, jestem z tych przezornych

Patrycja skończyła dołek ósmego miesiąca ! Na awatarku śliczna , jak zawsze
kłaczku - gratulacje odwagi w nauce pływania. Ja to jestem tchórzliwa. Juz mi kiedyś wróżka z kart wywróżyła ,ze będę miała córeczkę i będę nadgorliwą matką. W wielu sprawach przesadzam i panikuję. Staram się z tym walczyć

Na tę chwilę Julki bym tak an wodzie nie położyła. A uszy ? Brr...
Dziewczyny co z tym "ZEN" w domu ?
Ania - Litości ! Nie chodź w miejsce gdzie były oso pszczoły. Ja się panicznie boję os i pszczół. Jestem gotowa zabarykadować sie w drugim pokoju i dzwonić po pomoc jak lata choć jedna .
aaa.. przyjechała rodzinka z Opola na wczasy do Ustki. Wynajęli kwaterkę a obiadki wykupili w szkole. Jedyne co to się cieszą ze chodzą co 3 dni do smażalni na świeżego dorsza. Śmiejemy się bo jest sezon ochronny i jedyny dostępny świeży dorsz to z połowów indywidualnych an wędkę o tej porze roku. Ale co może o tym widzieć człowiek ze Śląska skoro na każdym kroku widnieję napisy "zapraszamy na świeżego dorsza" .
Wczoraj nam sąsiad przywiózł 3 kilko takiego prosto z wędki to dopiero jest pychotka.
W tek knajpie "Syrenka" co Geslerowa robiła rewolucje jest taki tłok od maja z,e miejsca dostać nie można. Tłumy tam wala, ludzie sobie zdjęcia robią pod jej zdjęciem, stoły dostawili na dworze , kucharzy szukają i kelnerów .Ale fakt. Oni przyjęli wszystko co im radziła Gesler, trzymają sie tego i przezywają swoje 5 minut. Jedzenie boskie tam , maja wędzarnię swoja, i potrawy z ryb różniste typu gołąbki rybne .
Dziewczyny, kupiłam coś takiego :
http://allegro.pl/ktc-500ml-czysty-100-olej-kokosowy-najlepszy-olej-i2434007615.html
Macie doświadczenia z olejem kokosowym ?